Skąd się wzięły miejskie iluminacje

LEDowisko
Zza rozpoczętego właśnie iluminacyjnego szaleństwa na ulicach miast prześwieca szersze zjawisko: nowa era w oświetlaniu przestrzeni publicznej.
Katedra Saint-Jean w Lyonie w widowiskowej LEDowej iluminacji artysty Yves´a Moreaux
Robert Pratta/Reuters/Forum

Katedra Saint-Jean w Lyonie w widowiskowej LEDowej iluminacji artysty Yves´a Moreaux

W okolicach grudnia miasta dekorowano światełkami już od dawna, ale od mniej więcej dekady zamienia się to u nas w prawdziwy turniej miast. Do tradycyjnego komercyjnego wyścigu o uwagę, któremu ton nadają wielkie centra handlowe, włączyły się z zaangażowaniem samorządowe władze. Samodzielnym liderem tej rywalizacji, co w sumie dziwić nie powinno, pozostaje stolica z imponującą liczbą 2 mln tzw. punktów świetlnych (2014/15). Ta zabawa kosztuje miasto blisko 3 mln zł, ale efekty są zauważane nawet za granicą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj