Ludzie i style

LEDowisko

Skąd się wzięły miejskie iluminacje

Katedra Saint-Jean w Lyonie w widowiskowej LEDowej iluminacji artysty Yves´a Moreaux Katedra Saint-Jean w Lyonie w widowiskowej LEDowej iluminacji artysty Yves´a Moreaux Robert Pratta/Reuters / Forum
Zza rozpoczętego właśnie iluminacyjnego szaleństwa na ulicach miast prześwieca szersze zjawisko: nowa era w oświetlaniu przestrzeni publicznej.
Pałac Buckingham w Londynie oświetlony gubiącymi detale reflektoramiPhilips Pałac Buckingham w Londynie oświetlony gubiącymi detale reflektorami

W okolicach grudnia miasta dekorowano światełkami już od dawna, ale od mniej więcej dekady zamienia się to u nas w prawdziwy turniej miast. Do tradycyjnego komercyjnego wyścigu o uwagę, któremu ton nadają wielkie centra handlowe, włączyły się z zaangażowaniem samorządowe władze. Samodzielnym liderem tej rywalizacji, co w sumie dziwić nie powinno, pozostaje stolica z imponującą liczbą 2 mln tzw. punktów świetlnych (2014/15). Ta zabawa kosztuje miasto blisko 3 mln zł, ale efekty są zauważane nawet za granicą.

Polityka 50.2015 (3039) z dnia 08.12.2015; Ludzie i style; s. 98
Oryginalny tytuł tekstu: "LEDowisko"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >