13 pytań, które należy sobie zadać, zanim zdecydujemy się na ślub
Jak ważna jest dla nas wiara? Lubisz rodziców swojego partnera czy raczej unikasz ich jak ognia? I czy zechcesz w przyszłości... zmieniać pieluchy?
Valentina Mabilia/Flickr CC by 2.0

„To, czego o sobie nawzajem nie wiemy, może nas w końcu zniszczyć” – twierdzi Eleanor Stanford, publicystka dziennika „New York Times”. Tezę tę podpiera szeregiem dowiedzionych naukowo (i dość przekonujących) argumentów.

O wielu sprawach nie wiemy często nie dlatego, że celowo je zatajamy, ale ze względu na różne inne czynniki, takie choćby jak onieśmielenie (z początku zupełnie naturalne). Pewne sprawy na pierwszych etapach znajomości wydają się mniej istotne, trudnych kwestii nie poruszamy albo nie sądzimy, że mogą odegrać w naszym wspólnym życiu jakąś rolę. Tymczasem – powiadają eksperci – podejmowanie niewygodnych tematów może związek wręcz ustabilizować. A na pewno pozwoli uniknąć niemiłych niespodzianek, gdy deklaracje zostaną już oficjalnie, formalnie i przy świadkach złożone.

„Jeśli z pewnymi sprawami nie zmierzysz się, zanim zdecydujesz się na ślub, wcześniej czy później będziesz zmuszony to zrobić” – twierdzi Robert Scuka, dyrektor National Institute of Relationship Enhancement. Po ślubie to zadanie okaże się nawet trudniejsze.

„New York Times” radzi więc zawczasu pewnych rzeczy się dowiedzieć i nie trzymać sekretów latami w tajemnicy. Oto 13 pytań, na które należy sobie odpowiedzieć, zanim złoży się przysięgę. „Niektóre wydają się intymne, inne po prostu dziwne – ale w otwarte karty trzeba grać, nim będzie za późno” – dopowiada dziennik. Przeanalizujmy je zatem:

1. Jak w Twoim rodzinnym domu rozwiązuje się konflikty – zwłaszcza gdy dochodzi do różnicy zdań? Czy Twoi bliscy raczej się awanturują, czy raczej dyskutują spokojnie? A może wolą sprawy przemilczeć?

Zdaniem Petera Pearsona z Couples Institute powodzenie związku zależy między innymi od tego, jak przebiegają kłótnie (przy okazji również od ich częstotliwości). Jeśli partner pewnych wątków unika, byle nie eskalować konfliktu, oznacza to, że najpewniej taki standard postępowania zna i wyniósł z domu. Trzeba umieć pięknie się różnić i poróżniać – mawiają niektórzy. I wypracować taką strategię godzenia odmiennych opinii, żeby nie rujnowały one związku, ale go w pewnym sensie umacniały.

2. Chcesz mieć dziecko? Jeśli tak – to czy zamierzasz zmieniać mu pieluchy?

Eksperci – zwłaszcza ci od spraw rozwodowych – twierdzą, że jesteśmy w tej materii ostrożni. Aż do przesady – pytani o dzieci, odpowiadamy tak, jak życzyłby sobie tego nasz partner, nie zawsze zaś zgodnie z własnym sumieniem. Tymczasem wiele spraw wypada przedyskutować – ile chcielibyśmy mieć dzieci? Kiedy zdecydujemy się na potomstwo? A poza wszystkim – jakie role przyjmiemy jako rodzice.

3. Czy nasze przeszłe doświadczenia miłosne będą nam szkodzić czy pomagać?

Istotne okazuje się zwłaszcza to, czy nasz partner był przedtem w relacjach długotrwałych. Poważnych – jak się je określa. Zdaniem Bradforda Wilcoxa, dyrektora National Marriage Project, wieloletnie związki mogą nawet do małżeństwa zniechęcać albo predestynować do rozwodu! Głównie dlatego, że człowiek z takim doświadczeniem – by tak rzec – wprawia się w rozstaniach. Jego partner zaś ma tendencje do czynienia tzw. wstecznych porównań i wstecznej zazdrości (o byłych). Jak ten problem rozwikłać? Specjaliści podpowiadają, że przeszłość należy po prostu omówić, przyjmując z akceptacją, że nie byliśmy dla swoich partnerów „tymi pierwszymi”.

4. Jak ważna jest dla Ciebie religia, wiara? W jaki sposób będziemy obchodzić święta – jeśli w ogóle będziemy je obchodzić?

Łatwo się w tej materii poróżnić – wynosimy z domów rodzinnych nieco odmienne wyobrażenia o tym, jak świętować czy na przykład spędzać niedziele. Pytanie, czy wiara stanowić będzie barierę, czy nie. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy decydujemy się na dzieci. Rzecz bezwzględnie wymaga więc dyskusji. I planu działania, rozstrzygania podobnych sporów w przyszłości.

5. Czy mój dług będzie również Twoim długiem? Czy byłbyś skłonny uratować mnie finansowo, gdyby zaszła taka konieczność?

Są pary, które rozliczają się ze sobą na bieżąco – są też takie, które tych kwestii wprost nie omawiają. To ważne, by ustalić, czy decydujemy się na niezależność finansową czy wspólnotę majątkową. Zwłaszcza w kontekście jakichkolwiek finansowych problemów. To tym ważniejsze, że na ogół któreś z nas zarabia więcej. I jeszcze ważniejsze, gdy jedna ze stron zupełnie rezygnuje z pracy.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj