Ludzie i style

Wylegiwanie się w łóżku może być dobre dla... mózgu

Brandon Atkinson / Flickr CC by 2.0
Jak twierdzą naukowcy, osoby preferujące nocny tryb życia mogą się odznaczać większą kreatywnością w życiu codziennym.

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje? Wydaje się, że staropolskie porzekadło może być dalekie od rzeczywistości. Jak pokazują badania opublikowane w magazynie „Psychology Today”, osoby, które śpią do późna, a później jeszcze wylegują się w łóżku, mogą wykazywać się większą kreatywnością i innowacyjnością. Dobra wiadomość dla sów? Z całą pewnością tak.

Jak pokazują badania, około 60 proc. populacji ziemskiej funkcjonuje według podobnie ustawionego zegara biologicznego. Zgodnie z jego rytmem najodpowiedniejsza pora na sen wypada między godziną 23 w nocy a 7 rano.

Jednak pośród populacji Ziemi występuje nieszczęsne 40 proc. osób, których zegar biologiczny funkcjonuje według zupełnie innego rozkładu. To właśnie te osoby mają problemy z położeniem się spać o „cywilizowanej” porze i wstaniem razem z pianiem pierwszego koguta, a ich funkcjonowanie w świecie, który wyznacza normę snu między godz. 23 a 7, może być znacząco utrudnione.

Dobrą wiadomością dla wszystkich nocnych marków jest to, że zaakceptowanie wymagań swojego zegara biologicznego może skutkować znacznymi profitami. Jak twierdzą naukowcy, osoby preferujące nocny tryb życia mogą całkiem nieźle funkcjonować w ciągu dnia. Dlatego przed panicznym zerwaniem się z łóżka skoro świt warto się zastanowić, czy mózg nie potrzebuje przypadkiem kilku dodatkowych minut w łóżku.

Reklama

Czytaj także

Kultura

Franciszek Pieczka, siła spokoju. „Trzeba mówić więcej dobrych słów”

Zmarł Franciszek Pieczka, jeden z najbardziej szanowanych polskich aktorów. W plebiscycie POLITYKI uznano go za jednego z najwybitniejszych powojennych artystów.

Janusz Wróblewski
27.09.2022
Reklama