Ludzie i style

Cezary Pazura – moralny drogowskaz i samozwańczy ambasador ogólnopolskiego różańca

Cezary Pazura podkreślił, że modlitwa jest jego ulubioną formą aktywności, „takiej, która czemuś ma służyć”. Cezary Pazura podkreślił, że modlitwa jest jego ulubioną formą aktywności, „takiej, która czemuś ma służyć”. Grazyna Marks / Agencja Gazeta
Jak różaniec i modlitwa zadecydowały o tym, że Cezary Pazura zdołał zostać znanym aktorem i celebrytą?

Aktor Cezary Pazura zdecydował się zostać ambasadorem akcji „Różaniec do Granic” i nie kryje, że jest to decyzja słuszna. Jak przyznał w TVP Info, tylko człowiek modlący się ma siłę zmienić świat, „a jeśli połączymy się w miliony, to tym bardziej”, dzięki czemu „możemy być dla współczesnej Europy drogowskazem”.

Pazura przypomniał telewidzom, że „modlitwy nigdy nie jest za dużo. Przynajmniej dla nas, chrześcijan”. I moim zdaniem ma rację, czego najlepszym dowodem jest on sam. Być może fakt, że jak twierdzi, nigdy nie ukrywał skłonności do modlitwy ani tego, że jako dziecko był ministrantem, „a nawet prezesem ministrantów”, zadecydował o tym, że w dorosłym życiu zdołał zostać znanym aktorem i celebrytą.

Pazura podkreślił, że modlitwa jest jego ulubioną formą aktywności, „takiej, która czemuś ma służyć”. Wiele osób twierdzi, że doskonale wie, czemu ma służyć obecna modlitewna aktywność Pazury, ale miejmy nadzieję, że tego rodzaju insynuacje nie zniechęcą znanego aktora i nie spowodują zmiany jego decyzji w sprawie bycia drogowskazem oraz ambasadorem „Różańca”.

Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną