Ludzie i style

Gra głową

Na boisku trzeba ruszyć głową

O drużynie Belgii nie mówi się inaczej niż Czerwone Diabły. Tu Belgowie (na czerwono) w meczu z Anglią. O drużynie Belgii nie mówi się inaczej niż Czerwone Diabły. Tu Belgowie (na czerwono) w meczu z Anglią. Reuters / Forum
Myślenie w piłce ma kolosalną przyszłość. Przeszłość i teraźniejszość zresztą też.
Andres Iniesta z reprezentacji Hiszpanii podczas meczu z Iranem.Toru Hanai/Reuters/Forum Andres Iniesta z reprezentacji Hiszpanii podczas meczu z Iranem.

Nie ma już na mundialu Hiszpanii, która swej gry w tysiąc i jedno podanie przeciw Rosji nie potrafiła przekuć na zwycięstwo i odpadła po serii rzutów karnych. Swego czasu, przed erą sukcesów, do hiszpańskiej reprezentacji przylgnęło powiedzenie: grali jak nigdy, a przegrali jak zawsze. Tym razem Hiszpanie grali jak zawsze, czyli pielęgnując fetysz posiadania piłki, ale znów przegrali, bo to już drugi mundial, z którego wracają grubo przed spodziewanym terminem.

Polityka 27.2018 (3167) z dnia 03.07.2018; Ludzie i style; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Gra głową"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >