Ludzie i style

Gem, set, mecz i płacz

Tenis: koniec czasów wielkich mistrzów

Roger Federer Roger Federer Dita Alangkara/AP Photo / EAST NEWS
Niech nikogo nie zwiedzie australijski finał Djokovic-Nadal. W męskim tenisie kończy się świat, jaki oglądaliśmy przez półtorej dekady.
Stefanos Tsitsipas podczas zwycięskiego meczu z Rogerem Federerem w IV rundzie Australian Open.Edgar Su/Reuters/Forum Stefanos Tsitsipas podczas zwycięskiego meczu z Rogerem Federerem w IV rundzie Australian Open.

Na początku roku gnębi nas 10 godzin różnicy między Polską a Melbourne, w połowie roku życie utrudniają szefowie („przełącz na wiadomości”), we wrześniu wraca problem ze strefami czasowymi – my, wierni fani tenisa, nie mamy łatwego życia. W zamian za te trudy dostajemy jednak aż cztery dwutygodniowe święta: Australian Open, Roland Garros, Wimbledon i US Open.

Nie ma więc co narzekać, zwłaszcza że dane nam jest oglądać trzech graczy już dziś umieszczanych na samej górze listy najwybitniejszych w historii (na Zachodzie zaczęła się właśnie kolejna odsłona dyskusji o tym, kto zasługuje na tytuł GOAT – Greatest Of All Time, znów bez jednoznacznych wniosków).

Nie grymaśmy zatem pochopnie na tegoroczny finał Australian Open, w którym Novak Djokovic przejechał się jak walec po Rafaelu Nadalu.

Polityka 6.2019 (3197) z dnia 05.02.2019; Ludzie i style; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Gem, set, mecz i płacz"
Reklama