Ludzie i style

Kwitnąca kraina wina

Szampan Cava Szampan Cava Depositphotos
Niegdyś kojarzona z niedrogimi, lekkimi winami, dziś Hiszpania należy do światowej czołówki, a trunki od lokalnych producentów z Półwyspu Iberyjskiego są uwielbiane na całym świecie i podawane w najlepszych restauracjach.

Ta zmiana dokonała się przez ostatnich 20-30 lat. Na winiarskiej mapie Hiszpanii pojawili się nowi, ambitni producenci, kreujący zupełnie nowe smaki, trendy i mody. A także nowe regiony. Hiszpania to już nie tylko La Rioja (choć tamtejsze wina wciąż należą do najlepszych na świecie), ale także niewielki Priorat w górzystych rejonach Katalonii, Toro czy La Mancha. Nowe wina przebojem zdobywają nie tylko restauracje Barcelony czy Madrytu, ale także stoły snobistycznych nowojorczyków, gotowych zapłacić za butelkę dobrego hiszpańskiego wina podobne pieniądze, co za trunek z najlepszych piwnic Bordeaux. Zyskały nawet wspólną nazwę: alta expresion, co oznacza „niezwykle wyraziste”.

Wraz ze wzrostem popularności lokalnych win, w Hiszpanii błyskawicznie zaczęła rozwijać się enoturystyka. Już nie tylko winnice w Rioja czy piwnice w Jerez przyjmują turystów z otwartymi ramionami, oferując degustację i zakup wina, a także wygodne noclegi i wykwintne posiłki, wzbogacone wiedzą miejscowych winiarzy. Wbrew temu, co moglibyśmy przypuszczać, większość lokalnych winiarni powstała dopiero na przełomie XIX i XX wieku, a także w ciągu ostatniego stulecia. Owszem, wciąż działa kilka starodawnych, głównie klasztornych winnic, ale dziś Hiszpanie są dumni przede wszystkim z tych nowoczesnych. Dla samej architektury warto zajrzeć do winnicy Raimat w Leridzie, strzelającej w niebo niczym imponująca, współczesna katedra, winnicy Ysios w La Rioja, zbudowanej na kształt rzędu winnych beczek zwieńczonego górskim szczytem oraz winiarni Marques de Riscal, zaprojektowanej przez słynnego architekta Franka Gehry’ego.

Trochę historii

Zanim zaprosimy czytelników na niezwykłą wyprawę po najciekawszych regionach i winnicach Hiszpanii, warto wspomnieć słów kilka o historii upraw winorośli na tych ziemiach, która liczy sobie kilka tysięcy lat. Wszystko zaczęło się od Fenicjan, którzy w 1100 roku p.n.e. założyli port w okolicach dzisiejszego Kadyksu, by w całym starożytnym świecie handlować produkowanym tu znakomitym winem. Rzymianie unowocześnili lokalną produkcję, wprowadzili też amfory lepszej jakości, w których wino dłużej zachowywało swe walory smakowe. W średniowieczu hiszpańscy producenci przechowywali wino w ogromnych glinianych amforach, mierzących nawet ponad 4 metry wysokości, ale transportowano wino głównie na starożytny sposób – w wielkich, skórzanych torbach, nadających trunkom dodatkowy, niepowtarzalny aromat.

Zarówno za czasów starożytnych, średniowiecznych jak i nowożytnych wina były jednym z najważniejszych towarów eksportowych Hiszpanii, a głównym odbiorcą trunku była przede wszystkim Anglia. O winach za La Rioja z zachwytem pisał Szekspir. Wiek XX to wysyp nowych regionów, dotąd mniej kojarzonych z produkcją wina i małych winiarni (pagos), które podjęły skuteczną konkurencję z dużymi producentami.

Winorośle w La RiojaDepositphotosWinorośle w La Rioja

Co oznaczają napisy na butelkach?

Pojawienie się pagos nieco zachwiało obowiązującą od lat klasyfikacją win hiszpańskich, bo mali producenci często stawiają na własną markę, nie walcząc o oznaczenia starego typu. Niemniej wspomnijmy, że w związku z pochodzeniem trunku na samej górze hierarchii są wina z oznaczeniem DOC (Denominacion de Origen Calificada), po nich idą DO (Denominacion de Origen), VCIG (Vinos de Calidad con Indicacion Geografica) oraz VdlT (Vinos de la Tierra). Z kolei ze względu na wiek i procedurę dojrzewania wyróżniamy wina gran reserva (minimum 1,5 roku w beczce i 3,5 roku w butelce), reserva (rok w beczce i rok w butelce), crianza (6 mies. w beczce, a na półce sklepowej nie wcześniej niż dwa lata od zbioru) oraz cosecha (tu warunkiem jest pochodzenie 90 proc. wina z jednego rocznika).

Hiszpańskie regiony winiarskie

Wino produkuje się jak Hiszpania długa i szeroka. Najmniej z uprawą winorośli kojarzy się północne, atlantyckie wybrzeże Półwyspu, gdzie nad chłodnym oceanem wieją porywiste wiatry. A przecież wino potrzebuje słońca i ciepła. Producenci z regionu Rias Baixas udowadniają, że również w mniej sprzyjających warunkach można stworzyć wina wybitne. Przede wszystkim białe, ze szczepu albarino. Jeszcze do niedawna znany tylko miejscowym, dziś przebojem podbija stoły i półki sklepowe, a wielu smakoszy wina i zawodowych sommelierów uważa wina znad Atlantyku za najlepsze białe w całej Hiszpanii.

Inne niedawno odkryte regiony szybko zdobywające popularność to Toro i Rueda. Wokół miasteczka Toro winorośl uprawiano już od XIII wieku, jednak produkowane tu wina długo nie zdobyły popularności większej niż lokalna. Jednak od pewnego czasu coraz chętniej kupują tu ziemię i inwestują doświadczeni winiarze, tworząc wyraziste, bogate wina.

Ribera del Duero to region na brzegu rzeki Duero (port. Douro), płynącej wzdłuż granicy hiszpańsko-portugalskiej. Wino na jej brzegach uprawia się „od zawsze”, ale region dopiero od niedawna zaczął zyskiwać uznanie i znaczenie. Pod koniec XX wieku lokalnymi winami zainteresowali się znani krytycy, m.in. legenda winiarskich recenzji, Amerykanin Robert Parker. Za nimi poszli kupujący – tak indywidualni, jak i sieci handlowe, a Ribera del Duero szybko wskoczyła do winiarskiej pierwszej ligi. Tutejsze wina produkowane są przede wszystkim z tempranillo, a dość wysokie położenie i chłodne średnie temperatury sprawiają, że wina muszą leżakować dłużej, zyskując tak cenioną przez sommelierów strukturę. Warto zajrzeć na degustację do winiarni Abadia Retuerta, gdzie na terenie posiadłości stoi romański klasztor z XII wieku, a degustacje odbywają się w dawnym refektarzu. Zaś by więcej dowiedzieć się więcej o długiej historii uprawy winorośli w regionie trzeba odwiedzić Museo del Vino w Valladolid. Umieszczono je w stojącym na skraju urwiska zamku z XV wieku, przebudowanym ostatnio przez architekta Roberto Rodrigueza, który w umiejętny sposób połączył średniowieczne mury zamczyska z nowymi elementami ze stali i szkła.

Osborne Sherry Bodega in El Puerto de Santa Maria, AndaluzjaDepositphotosOsborne Sherry Bodega in El Puerto de Santa Maria, Andaluzja

Oczywiście jeśli myślimy o hiszpańskim winie, mówimy: Rioja. To pierwszy region winiarski w kraju, który otrzymał klasyfikację DOC. Uprawiane są tu przede wszystkim tempranillo i garnacha. Tutejsze wina charakteryzuje specyficzny, głęboki, nieco dymny aromat, który uzyskują leżakując w beczkach z amerykańskiego dębu. Odwiedzając region warto zajrzeć do malowniczo położonej na wzgórzu nad doliną Ebro winiarni Campo Viejo. To największy producent win w regionie, a w piwnicach głównego budynku zmagazynowano aż 80 tysięcy beczek i kilka milionów butelek z winem. Możemy tu odetchnąć niezwykłą atmosferą tego miejsca i poznać wiele „winnych” ciekawostek. Choć tych jeszcze więcej kryje Museo de la Cultura del Vino w miejscowości Briones, jedna z najlepszych tego rodzaju placówek na świecie. Zgromadzone tam eksponaty opowiadają o historii produkcji wina nie tylko w regionie La Rioja czy w Hiszpanii, ale też o powszechnych dziejach tego trunku. Równie ciekawy jest otaczający muzeum Ogród Bachusa, gdzie posadzono prawdopodobnie wszystkie istniejące na świecie odmiany winorośli.

Na wschód od La Rioja leży Nawarra, przez setki lat niezależne królestwo. Produkuje się tutaj znakomite wino różowe z odmiany garnacha i czerwone tempranillo, choć bliskość Francji spowodowała też ofensywę typowo francuskich szczepów, takich jak chardonnay, cabernet sauvignon i rzadziej spotykany w Hiszpanii merlot.

Jak z dumą podkreślają mieszkańcy Barcelony, w regionie produkuje się wina „katalońskie”, a cała Katalonia posiada własną apelację DO Catalunya. Jednak najciekawsze są działające tutaj dwa mniejsze regiony winiarskie. Pierwszy z nich to Penedes, rozciągający się od wybrzeża Costa Brava w kierunku gór. Tutejsi winiarze sadzą białą winorośl odmiany riesling oraz czerwone tempranillo. Jednak dumą Penedes są przede wszystkim wina musujące, zwane tu cava. Najbardziej znani producenci to Codorniu, Freixenet i Miguel Torres. Codorniu, jeden z największych producentów cava na świecie (ok. 30 mln butelek rocznie) słynie nie tylko z wina, ale też z niezwykłego budynku, zaprojektowanego przez mistrza katalońskiego modernizmu, Josepa Puiga. Przypominający nieco kościół budynek uważany jest za część dziedzictwa narodowego, a w jego wnętrzach możemy się dowiedzieć wszystkiego o tajnikach produkcji cavy, wytwarzanej tu już od 1870 roku.

Równie długie tradycje ma Freixenet, także szczycący się piękną siedzibą z XIX wieku. Organizowane tu degustacje przyciągają miłośników „bąbelków” z całego świata. Z kolei w winiarni Miguel Torres fantastycznym przeżyciem jest udział w wycieczce po posiadłości, obejmującej przejście niezwykłym Tunelem Pór Roku, gdzie poczuć można zapach dojrzewającej na różnych etapach winorośli oraz gleby zapewniającej jej niepowtarzalny aromat.

Drugi z godnych uwagi katalońskich regionów to Priorat. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikt nie słyszał o tutejszych winach, jednak pod koniec XX wieku kilku winiarzy skrzyknęło się i założyło tu spółdzielnię, która szybko osiągnęła sukces będący połączeniem nowoczesnych metod uprawy, jakości wina i sporej dozy szczęścia.

Winorośle w La RiojaDepositphotosWinorośle w La Rioja


Co ciekawe, jednym z owych lokalnych winiarzy jest Louis Lllach, kataloński pieśniarz, bard i opozycjonista. Zanim zajął się produkcją wybornego wina walczył z reżimem Franco, napisał wtedy słynną pieśń „L’Estaca”, którą w Polsce spopularyzował Jacek Kaczmarski jako „Mury” i która stała się hymnem antykomunistycznej opozycji. Tutejsze czerwone wina są mocne, potężne w smaku, zdecydowanie lepiej pasują do czerwonych mięs niż lekkiej sałatki. Nie ma chyba regionu na świecie, który tak szybko osiągnąłby taki sukces. Gdyby mierzyć go choćby tylko cenami, to kilkadziesiąt lat temu lokalna butelka nie kosztowała więcej niż kilka dolarów. Dziś najlepsze „prioraty” kosztują nawet ponad tysiąc dolarów.

Prawdziwie hiszpańskim fenomenem są białe, mocne, słodkie wina typu sherry. Produkuje się je z trzech odmian winogron: palomino, moscatel i pedro ximenez. Winogrona po zbiorze fermentuje się do uzyskania mocy ok. 13-14 proc. Po kilku miesiącach nastaw jest jeszcze trochę wzmacniany dolewką brandy i przelewany do beczek. Wtedy na ich powierzchni powstaje drożdżowa pleśń, zwana flor. Wino z najbardziej udaną flor jest po raz kolejny odrobinę wzmacniane, a następnie leżakuje w beczce przez co najmniej pięć lat. Wina leżakują w specjalnej piramidzie z beczek zwanej solera, co pozwala na uzupełnianie starszych roczników młodszymi. Najlepsze winiarnie produkujące sherry położone są w regionie Jerez, a najlepiej odwiedzić te w Jerez de la Frontera i wziąć udział w wycieczce po piwnicach oraz w degustacji.

Mocne wina z południa Hiszpanii produkowane są także w regionie Malaga. Pierwsze winnice założyli tu jeszcze greccy koloniści ok. 600 roku p.n.e. W czasach nowożytnych słodka malaga była popularna na stołach angielskiej arystokracji. Na początku XX wieku popularność malagi przygasła, lecz teraz to słodkie wino odzyskuje swoją pozycję, podobnie jak sherry.

Na koniec zaglądamy jeszcze do regionu La Mancha. Niegdyś kraina Don Kichota kojarzona była raczej z prostym, tanim winem, jednak od niedawna przeżywa rewolucję. Winiarze posadzili tu nowe odmiany i rozpoczęli nawadnianie pól. Z roku na rok udają się coraz lepsze roczniki i choć La Mancha nie gra jeszcze w pierwszej lidze, to ma znakomitą ofertę dla konsumentów ceniących sobie wina lekkie, łatwe i przyjemne.

W Hiszpanii każdy miłośnik wina znajdzie coś dla siebie. Od tych najbardziej wytrawnych po kuszące rodzynkową słodyczą, od białych przez różowe po głęboko czerwone. A także te z bąbelkami. Niezależnie od okazji, hiszpańskie wina nigdzie nie smakują tak dobrze jak na miejscu. Na tarasie winnicy czy przy stoliku w jednej ze znakomitych restauracji Madrytu i Barcelony. Tam najlepiej poczujecie ich smak i zaklętego w butelce ducha Hiszpanii.

Dzięki Szlakom Wina Hiszpańskiego Stowarzyszenia Miast Wina (ACEVIN) możesz lepiej poznać kulturę i styl życia niektórych z najbardziej tradycyjnych terenów winiarskich w Hiszpanii.

Partnerem materiału jest Turespaña.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rzeź ptaków

Co roku myśliwi zabijają około 200 tys. ptaków. Wyłącznie dla własnej rozrywki. Żadnych innych powodów polowania na ptaki nie ma.

Joanna Podgórska
05.12.2019
Reklama