Ludzie i style

Euro 2020. Fatalny początek Polaków, porażka ze Słowakami

Czerwona kartka dla Grzegorza Krychowiaka Czerwona kartka dla Grzegorza Krychowiaka Kuba Atys / Agencja Gazeta
Polska reprezentacja w fatalnym stylu przegrała w Petersburgu ze Słowakami 1:2. Szanse na wyjście z grupy znacznie się zmniejszyły.

Pierwszą połowę polska reprezentacja zagrała fatalnie. Bramka dla Słowaków padła w 18. minucie meczu, po indywidualnej akcji skrzydłowego Roberta Maka. Słowak ograł Kamila Jóźwiaka oraz Bartosza Bereszyńskiego przy bocznej linii i strzelił w krótki róg. Piłka odbiła się od słupka, trafiła w Wojciecha Szczęsnego i wpadła do bramki.

Polacy nie byli w stanie odzyskać inicjatywy, w pierwszej połowie przewagę mieli Słowacy, którzy mieli jeszcze szansę na podwyższenie wyniku. Biało-czerwoni nie oddali celnego strzału na bramkę przeciwnika.

W drugiej połowie rzucili się do odrabiania strat i już w 33. sekundzie dopięli swego. Mateusz Klich zgrał piłkę w polu karnym do Macieja Rybusa, ten szybko odegrał do Karola Linetty′ego i były zawodnik Lecha Poznań strzelił bramkę dla Polaków. Biało-czerwoni mieli jeszcze kilka okazji, ale potem gra się wyrównała.

W 62. minucie meczu Grzegorz Krychowiak dostał drugą żółtą kartkę za nadepnięcie przeciwnika i w efekcie wyleciał z boiska. Polacy musieli grać dalej w dziesiątkę. Kilka minut później rzut rożny dla Słowaków wywalczył były piłkarz Lechii Gdańsk Lukaš Haraslin. Do odbitej piłki w polu karnym dopadł w 69. minucie Milan Škriniar i wpakował ją do siatki.

Obie drużyny miały jeszcze okazje, ale nie udało im się strzelić gola. Polacy, którzy byli faworytami tego meczu, zaprezentowali się słabo, ospale poruszali się po murawie, kreowali niewiele okazji bramkowych. Na ich tle drużyna Słowacji wypadła dużo dojrzalej i pewniej.

Porażka ze Słowakami to bardzo zły prognostyk dla Polaków w rozpoczynającym się turnieju. Przed nimi trudniejsze mecze na mistrzostwach: w sobotę z Hiszpanami, a w przyszłą środę ze Szwecją.

Polska: 1 – Wojciech Szczęsny, 18 – Bartosz Bereszyński, 15 – Kamil Glik, 5 – Jan Bednarek, 13 – Maciej Rybus (74. 26 – Tymoteusz Puchacz), 21 – Kamil Jóźwiak, 8 – Karol Linetty (74. 19 – Przemysław Frankowski), 10 – Grzegorz Krychowiak, 14 – Mateusz Klich (85. 16 – Jakub Moder), 20 – Piotr Zieliński (85. 11 – Karol Świderski), 9 – Robert Lewandowski (kapitan).

Słowacja: 1 – Martin Dubravka, 2 – Peter Pekarik (79. 24 – Martin Koscelnìk), 5 – Lubomir Šatka, 14 – Milan Škriniar, 15 – Tomas Hubocan, 18 – Lukaš Haraslin (85. 21 – Michal Duriš), 19 – Juraj Kucka, 17 – Marek Hamsik (kapitan), 25 – Jakub Hromada (79. 13 – Patrik Hrošovsky), 20 – Robet Mak, 8 – Ondrej Duda (90. 6 – Jan Greguš).

Sędzia: Ovidiu Hategan (Rumunia).

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną