Moje miasto

Łódź: Zdanowska po raz trzeci

W Łodzi o prezydenturę walczą Waldemar Buda i Hanna Zdanowska. W Łodzi o prezydenturę walczą Waldemar Buda i Hanna Zdanowska. KŻ / Polityka
Nic nie wskazuje na to, żeby ktokolwiek był gotów rzucić prezydent Łodzi Hannie Zdanowskiej wyzwanie i zagrozić jej reelekcji. Ale czy obecna prezydent na pewno może spać spokojnie?

Kontynuujemy nasz przedwyborczy cykl – przedstawiamy najważniejsze pojedynki w największych polskich miastach. Dziś prezentujemy kandydatów na prezydenta Łodzi. Jutro Poznań, w kolejnych dniach – kolejne miasta.

***

„Partia Łódź” Hanny Zdanowskiej

Start w wyścigu do fotela prezydenta zapowiedziało ośmioro kandydatów, ale tylko trójka reprezentuje siły znajdujące się w parlamencie. To dlatego, że według powszechnej opinii w Łodzi nie da się wygrać z Hanną Zdanowską. Prezydentka zdecydowała się zarejestrować własny komitet (zanosiło się na to od 2016 r., gdy zrezygnowała z propozycji objęcia funkcji wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej, stwierdzając, że „jej partią jest Łódź”), ale otrzymała poparcie zarówno swojej macierzystej partii, jak i PSL, SLD i lokalnych struktur KOD.

Biorąc pod uwagę dotychczasowe starcia Zdanowskiej z kandydatami wystawianymi przez PiS, gdyby teraz doszło do drugiej tury wyborów, byłoby to nie lada sensacją. W 2010 r. Witold Waszczykowski nie wszedł do drugiej tury (15 proc. poparcia), w której Zdanowska (34 proc. w pierwszej turze i 60 proc. w drugiej) zmierzyła się z Dariuszem Jońskim z SLD (39 proc.). Cztery lata później wygrała w pierwszej turze, deklasując Joannę Kopcińską z PiS przewagą ponad 30 punktów proc. (54 proc. do 22 proc.).

Teraz sondaże znów wskazują, że była posłanka PO znokautuje rywali. Ostatnie badanie IBRiS nie uwzględnia nazwiska kandydata PiS, ale Zdanowska pokonałaby każdego, kto byłby kojarzony z tym ugrupowaniem, wynikiem 56 do 17 proc.

Zdanowska godziła różne środowiska

Na czym polega jej sukces? Zdanowska przez osiem lat sprytnie balansowała między środowiskami lewicowymi i liberalnymi, włączając ich przedstawicieli w ramy swojej prezydentury. Za „miękki” przebieg rewitalizacji Śródmieścia odpowiadali ludzie do tej pory związani ze środowiskiem „Krytyki Politycznej”, natomiast w rozwój strategicznych inwestycji, takich jak nowe centrum nauki i techniki EC1, było zaangażowane środowisko bliskie myśli Leszka Balcerowicza. Ekipa Zdanowskiej proponowała rozwiązania, które przyjmowano potem w innych miastach. Za przykład może posłużyć budżet obywatelski. Mimo że najpierw pojawił się w Sopocie, a później np. w Bydgoszczy, to w pierwszej łódzkiej edycji miasto miało do wydania 20 mln zł, a w samym głosowaniu wzięło udział prawie 140 tys. mieszkańców – to o wiele więcej niż w innych miastach.

Inny przykład to szybka reakcja na wygaszenie rządowego projektu refundacji zapłodnień in vitro. W kwietniu władze miasta ogłosiły, że zapewnią finansowanie połowie par biorących udział w zabiegu, czyli tylu, ilu miał pomóc program rządowy. Poza wszystkim Łódź przypomina jeden wielki plac budowy. Miasto korzysta z dobrej dla Polski unijnej perspektywy budżetowej. Ale już nowy dworzec, rewitalizacja centrum i tunel średnicowy wpisuje się na listę zasług Zdanowskiej.

Czytaj także: Kiedy rewitalizacja jest sukcesem, a kiedy porażką

Waldemar Buda – człowiek z szablonu

Jaki pomysł na pokonanie Zdanowskiej ma PiS? Można powiedzieć, że taki sam jak w całej Polsce. Po zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich PiS uznał, że będzie stawiał na młodych. Efekty już widać, kandydaci są średnio o 10 lat młodsi od rywali opozycji lub obecnych prezydentów. W Łodzi ta dysproporcja jest nawet większa. 36-letni Waldemar Buda, wcześniej radny, jest o ponad 20 lat młodszy od Hanny Zdanowskiej.

Buda zapewnił łodzian, że nie zwiększy podatku od nieruchomości mieszkaniowych. Obiecał też bezpłatną komunikację miejską dla tych, którzy płacą w Łodzi podatki.

Co ciekawe, w swojej kampanii Waldemar Buda nie używa historii z niesławnym kredytem Hanny Zdanowskiej w celu zdyskredytowania rywalki. Przypomnijmy: Zdanowska, starając się o kredyt w 2008 r., poświadczyła nieprawdę. Została ukarana grzywną, co nie blokuje jej możliwości startu w wyborach. 27 września przegrała apelację od wyroku skazującego. Opublikowała oświadczenie, w którym zapewnia, że nie zrobiła nic złego i wystąpi o kasację do Sądu Najwyższego.

Walka o sejmik

Na poziomie sejmiku nie będzie już tak przewidywalnie. Do tej pory sondaże wskazywały na to, że województwo łódzkie – wcześniej niedostępne dla PiS – padnie jego łupem po październikowych wyborach. Co innego mówi najnowszy sondaż IBRiS. Wynika z niego, że PiS wygra wybory, ale nie będzie mieć samodzielnej większości. Gdyby wybory odbyły się dziś, Koalicja Obywatelska wraz z PSL miałaby dwa mandaty więcej. Nie jest to stabilna przewaga. Utrzymanie władzy w sejmiku w rękach Koalicji Obywatelskiej jest szczególnie ważne ze względu na budżetowe kompetencje tego organu.

Czytaj także: Kto zdobędzie władzę w największych polskich miastach?

Więcej na ten temat


Partnerzy Moje Miasto

Kraków Szczecin Warszawa Sopot
Reklama

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019
Reklama