Krajobraz po katastrofie czarnobylskiej z perspektywy drona

Psychokatastrofa
„Pocztówki z Czarnobyla” brytyjskiego filmowca Danny’ego Cooka to przejmujący obraz spustoszenia. Czas się tutaj zatrzymał – przekonuje autor.

Opuszczony diabelski młyn. Pusty basen. Farba odchodząca od ścian. Pamiątki po dawnych mieszkańcach. To obraz po katastrofie nuklearnej sprzed blisko 30 lat. W Prypeci, osiedlu zamieszkiwanym dawniej przez pracowników elektrowni jądrowej, (pozornie?) trudno znaleźć żywą duszę.

Ale Czarnobyl nie przestaje interesować, a nawet fascynować. Filmowiec Danny Cook nagrał krótki dokument w sposób całkowicie nowoczesny: przy użyciu drona. Zamontowana na bezzałogowcu kamera zarejestrowała spustoszenie po katastrofie z 1986 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną