Jak Wikipedia zabiła encyklopedie

Wiki wymiata
Tomy monumentalnej Encyclopedia Britanica.
BEW

Tomy monumentalnej Encyclopedia Britanica.

Jimmy Wales, twórca Wikipedii.
EAST NEWS

Jimmy Wales, twórca Wikipedii.

Wikipedia ma ponad 20 mln haseł we wszystkich wersjach jezykowych.
nojhan/Flickr CC by SA

Wikipedia ma ponad 20 mln haseł we wszystkich wersjach jezykowych.

Po drugiej wojnie światowej aż przez 10 lat nie ukazała się w Polsce żadna encyklopedia, gdyż jedyną słuszną była Wielka Sowiecka Encyklopedia, którą po prostu zalano Polskę.

Dopiero po październiku 1956 r. ukonstytuowała się w PWN grupa, która rozpoczęła prace nad stworzeniem aktualnej encyklopedii. Na jej czele stał Leon Marszałek, ostatni naczelnik Szarych Szeregów i jeden z najwybitniejszych polskich wydawców. Wynikiem tych prac było ukazanie się w 1959 r. Małej Encyklopedii Powszechnej PWN, tzw. granatowej. Była to niewielka, poręczna książka, poza hasłami ściśle encyklopedycznymi zawierająca hasła później przeniesione do słownika wyrazów obcych, kiedy wreszcie i ten słownik się w Polsce ukazał.

Następna była niewielka encyklopedia kostkowa, AZ, która autentycznie trafiła pod strzechy, ponieważ sprzedawano ją nawet w kioskach Ruchu, aż wreszcie się pojawiła Wielka Encyklopedia Powszechna, dwunastotomowa pomnikowa edycja pod redakcją prof. Tadeusza Kotarbińskiego, nad którą pracowało ponad 2 tys. autorów i prawie stu redaktorów; haseł miała 75 tys., czyli więcej niż Britannica. Wydawana była w latach 1962–69, a skończyło się gigantycznym skandalem.

Bromberg w więzieniu

Rok 1968 nie był szczęśliwy dla polskiej polityki. Encyklopedia pewuenowska znalazła się w oku cyklonu nagonki antysemickiej. Chciano znaleźć powód i znaleziono – za dużo o Żydach, za mało o Polakach w kontekście Holocaustu. Hasło „obozy koncentracyjne” spowodowało, że Komitet Centralny PZPR powołał specjalną komisję do zbadania sprawy. Komisja udzieliła nagany Leonowi Marszałkowi i ukarała jego współpracowników. Rozpoczęła się nagonka prasowa: dziś jest to nieomal nie do uwierzenia, ale do końca maja 1968 r. ukazało się 230 artykułów potępiających encyklopedię i niepoprawnych encyklopedystów.

W wyniku całej tej akcji w kwietniu 1968 r. odbyło się zebranie pracowników encyklopedii, na którym jak za najlepszych stalinowskich czasów uznano za słuszną krytykę WEP i stwierdzono, że za błędy i wypaczenia odpowiedzialność ponosi cały zespół. Dwa dni później zespół encyklopedii rozwiązano, a wieloletniego szefa PWN Adama Bromberga posadzono. Oficjalnie za nadużycia. Nowa redakcja dokończyła wydawanie WEP i zmieniła w suplemencie część haseł, tak jak władza sobie życzyła.

Te encyklopedie ery socjalizmu były prawdziwymi rarytasami, stało się po nie w kolejkach długich, kupowało na talony i każdy chciał je mieć. Nakład barwnej Encyklopedii Popularnej wyniósł, bagatela, ponad 3 mln egzemplarzy i miała ona 35 wydań. Na niej wyrosła potęga PWN: po prostu przynosiła gigantyczne zyski, o których niewielu wydawców mogło marzyć. 21 wydanie ukazało się już w nowej, pocenzuralnej rzeczywistości i dopiero w nim, jak podaje Adam Karwowski, jej redaktor, udało się zacząć hasło Józef Piłsudski od słów: „Twórca niepodległej Polski”, zamieścić wreszcie rzetelne omówienie działań Armii Krajowej, napisać hasło Katyń tak, jak je pisać należało, i wymienić Witolda Pileckiego, Emila Fieldorfa czy choćby księdza Popiełuszkę.

Na scenę wkracza Wiki

I wtedy nagle wszystko się przewróciło. Kompletna zmiana dekoracji. Cała licząca już dwa tysiące lat tradycja encyklopedii papierowych upadła w jednej chwili nieomal, gdy 15 stycznia 2001 r. powstała Wikipedia. Jej założyciel Jimmy Wales dorobił się na giełdzie i zainwestował. W pornografię – wszak ta zawsze się sprzedawała równie dobrze jak encyklopedia, powiedzmy. Założył Bomis, portal dystrybuujący porno, i korzystając z kolei z zarobionych tam funduszy zajął się nowym pomysłem: netową encyklopedią.

Pierwsza, którą stworzył, nazywała się Nupedia i na czele tego projektu stanął Lawrence Sanger, doktor filozofii. Wbrew oczekiwaniom Nupedia nie rozwijała się zbyt szybko i po roku zawierała zaledwie dwa ukończone artykuły. Sanger wymyślił, że trzeba powołać drugą encyklopedię, w której każdy mógłby edytować hasła. W tym celu postanowiono wykorzystać projekt programisty Warda Cunninghama, który już sześć lat wcześniej stworzył WikiWikiWeb, oprogramowanie pozwalające na współtworzenie bazy danych przez wiele osób. Wiki to hawajskie słowo oznaczające szybko.

No i poszło szybko. We wrześniu 2001 r. zamieszczono na jej łamach 10 tys. artykułów, w grudniu było ich już ponad 20 tys. Maszynka powołana do wspomagania Nupedii zaczęła żyć własnym życiem i wkrótce zamknięto Nupedię, która w tym samym okresie dorobiła się zaledwie 24 haseł. W 2003 r. Wales utworzył fundację Wikimedia, która zajęła się opieką nad Wikipedią. Ta ostatnia stała się organizacją non profit. Bomis Walesa zniknął gdzieś w sieci, a sam Wales zajął się starannym wymazywaniem wszelkich po nim śladów, jak i śladów po Larrym Sangerze, pomysłodawcy Wiki w obecnej formule – ich drogi, jak to bywa w biznesie, kompletnie się rozeszły.

Wikipedia ma prawie 20 mln haseł (we wszystkich wersjach językowych), rzecz nie do pomyślenia w klasycznych encyklopediach, gdzie możemy znaleźć może 5 proc. tej liczby. Ma też 200 edycji językowych. Długość haseł jest nielimitowana, więc mogą one być znacznie dłuższe niż w klasycznych encyklopediach, i nie jest tak, że nie są sprawdzane. Są i pracuje nad tym sztab ludzi, którzy jednak nie nadążają; niemniej są hasła pod specjalnym nadzorem i gdy ktoś w nich dłubie, głupie wpisy znikają w ciągu nieomal kwadransa, tak jak np. wpis, że Benedykt XVI urodził się w Mediamarkcie i inne podobne wygłupy.

Rozwój Wikipedii sprawił, że zlikwidowano wszystkie nieomal redakcje wydające encyklopedie. Przestały być potrzebne. Wiki może i nie zawsze można wierzyć, ale jest – i jest za darmo. Potrzebną informację uzyskujemy w parę minut, najwyżej później możemy ją zweryfikować. Dział encyklopedii PWN rozwiązano w grudniu 2010 r. Britannica jeszcze się jakoś trzyma, głównie dzięki językowi, w którym się ukazuje. Jest też encyklopedią zamkniętą i płatną. Oczywiście w Internecie.

Polska wersja Wiki powstała 26 września 2001 r., a w 2008 r. zawierała już pół miliona haseł, obecnie liczy ich ponad 825 tys. Tak podaje Wikipedia.

Przez kilka ostatnich lat była czwartą Wikipedią na świecie, niestety, niedawno przegonili ją Włosi i Hiszpanie, ale zapewne nie jest to ostateczny wynik, twórcy polskiego wydania prężą muskuły i walczą. Warto może wspomnieć, że rodzima edycja, gdy na nią spojrzeć z perspektywy liczebności osób posługujących się językiem polskim, jest proporcjonalnie największa.

Jej założycielami byli Krzysztof Jasiutowicz, internista, i fizyk Paweł Jochym, którzy do dziś dnia sporadycznie, ale jednak, zamieszczają nowe hasła. Polską Wiki tworzy mniej więcej pięciuset stałych współpracowników i kilka tysięcy entuzjastów od czasu do czasu dodających jedno czy dwa hasła. Wykształcenie – od podstawówki do profesora wyższej uczelni. Hasło może każdy napisać i poprawić, ale jest monitorowane przez cały zespół współpracowników, co powoduje, że przekłamań jest stosunkowo niewiele. Ostatnio, właśnie na dziesięciolecie, udało się osiągnąć stan, w którym wszystkie hasła już opublikowane zostały ponownie zweryfikowane. Miesięcznie ma Wikipedia 8 mln wizyt, odwiedza ją 48 proc. korzystających z Internetu.

Jak mówi Bartłomiej Kaczorowski, ostatni redaktor naczelny encyklopedii PWN: „W gruncie rzeczy encyklopedia jest teraz w najwyższym punkcie swojego rozkwitu. Nigdy w historii nie pisało jej tak dużo osób i nigdy nie miała ani tylu haseł, ani czytelników”.

Pierwszy artykuł, jaki się ukazał w polskiej Wikipedii, był poświęcony regule Titiusa-Bodego. Chcecie wiedzieć, co to za reguła? Zajrzyjcie do Wiki.

Dziękuję za pomoc Bartłomiejowi Kaczorowskiemu.

Czytaj także

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną