Niewyjaśnione dolegliwości zdrowotne

Psychoterapią w ból
Wiele niedomagań, a nawet schorzeń ma podłoże emocjonalne. W ich leczeniu pomocne mogą być zabiegi psychoterapeutyczne..
Corbis

Wiele niedomagań, a nawet schorzeń ma podłoże emocjonalne. W ich leczeniu pomocne mogą być zabiegi psychoterapeutyczne..

Dr Allan Abbas jest dyrektorem Centrum Badań nad Emocjami i Zdrowiem na Uniwersytecie w Halifaksie.
Archiwum prywatne

Dr Allan Abbas jest dyrektorem Centrum Badań nad Emocjami i Zdrowiem na Uniwersytecie w Halifaksie.

Pacjentka przychodzi z bólem głowy, a wychodzi ze wspomnieniem psychologicznej traumy? Brzmi to jak jakaś magia...
A to po prostu fizjologia. Wspomnienia dotyczące ważnych więzi są zmagazynowane w strukturach mózgu związanych z przeżywaniem emocji. Gdy uruchomi się silne emocje, których przeżywania człowiek przez wiele lat unikał, znaczące wspomnienia pojawiają się wraz z nimi.

Ten mechanizm nazywamy nieświadomym przymierzem terapeutycznym. Dzięki temu, że Habib Davanloo go odkrył, nie przejmujemy się tak bardzo budowaniem świadomego przymierza terapeutycznego – czyli tej relacji z pacjentem, która sprawia, że terapeuta i pacjent czują się razem dobrze, lubią się, a praca rozciąga się w nieskończoność. Nie potrzebujemy też wielogodzinnych zwierzeń o tym, jak przebiegało czyjeś dzieciństwo – to, co ważne, przypomina się dzięki aktywacji emocji.

I już, koniec pracy?
Dalej pracujemy nad tym, by połączyć wspomnienia różnych wydarzeń z doświadczeniem emocji, które im towarzyszyły. Ten etap to główny i uzdrawiający moment naszej pracy. Pacjent uspokaja się, jego napięcie się zmniejsza i ustępują objawy. Jak wynika z naszych dotychczasowych badań, to głębokie i na ogół trwałe zmiany. Miałem pacjenta, który po każdej kłótni z córką słabł tak, że musiał jeździć na wózku inwalidzkim. Pomogłem mu doświadczyć fizycznie w ciele złości, którą budziła w nim córka. Podczas dalszej pracy okazało się, że jego ojciec pił i był agresywny. Gdy pacjent kłócił się z córką, nieświadomie paraliżował swoje ciało, broniąc się przed zrobieniem córce krzywdy. Jeśli ktoś całe życie się bał, że zabije, gdy tylko będzie poirytowany, nie może normalnie funkcjonować. Dzięki terapii mniej się boi swoich emocji i samego siebie.

Trudno mi uwierzyć w istnienie idealnej terapii...
Nie ma terapii idealnych. Niektórzy pacjenci w czasie pierwszego spotkania dochodzą do wniosku, że także proponowana przez nas forma pracy im nie odpowiada. Metaanaliza różnych badań dotyczących skuteczności ISTDP wykazała jednak, że 80–90 proc. pacjentów, którzy przeszli tę terapię będąc na rencie czy zwolnieniu, po jej zastosowaniu wróciło do pracy. Co również ważne: leczenie nie zawsze jest bardzo krótkie – zwykle trwa kilka–kilkanaście spotkań, ale sporadycznie może trwać nawet półtora roku.

W jakich przypadkach ISTDP się sprawdza, a w jakich nie?
Sprawdza się zwłaszcza w zaburzeniach lękowych, depresji oraz zaburzeniach somatomorficznych – czyli bólach głowy, żołądka czy klatki piersiowej pomimo braku uzasadniających je przyczyn medycznych. Jak wynika z naszych badań, częstość wizyt w szpitalnych oddziałach ratunkowych wśród pacjentów z takimi problemami spadła o 70 proc. już po czterech sesjach terapeutycznych. W innym, trwającym 10 lat, badaniu 890 pacjentów z różnymi zaburzeniami koszty opieki medycznej po terapii ISTDP spadły o 5 tys. dol. kanadyjskich na osobę (ok. 15 tys. zł).

Oczywiście nie jest to sposób pomocy ludziom chorującym fizycznie, ze znaczącymi uszkodzeniami mózgu. Nie nadaje się między innymi dla osób nałogowo używających alkoholu i narkotyków, bo fizjologiczne funkcjonowanie ich organizmów jest zakłócone – one najpierw potrzebują odtrucia. ITSDP nie stosuje się także w aktywnej fazie psychozy i manii. Jednak osoby cierpiące na psychozy czy dwubiegunową chorobę afektywną w fazie ustabilizowanej mogą skorzystać z pewnej formy tej terapii, z większym wsparciem terapeuty. Oszczędność to jeden z powodów, dla którego ISTDP budzi coraz większe zainteresowanie w placówkach publicznej służby zdrowia. W naszej prowincji Nowa Szkocja w szpitalnych oddziałach ratunkowych dyżurują terapeuci tego nurtu oferujący pomoc pacjentom, kiedy lekarze mają trudność z postawieniem diagnozy.

Czy pacjenci nie odbierają propozycji skorzystania z terapii psychologicznej w pogotowiu jako nietakt?
Cóż, jeśli sądzą, że nie mają żadnego psychologicznego problemu, zwykle z niej nie korzystają. Ale wielu ludzi idzie do lekarza w nadziei, że on zapyta o ich emocje. A my od progu przepisujemy im antydepresanty, kierujemy na wszczepienie implantów, by zlikwidować drżenie rąk, i wydajemy państwowe pieniądze na bezsensowne pobyty w szpitalu – zamiast najpierw spokojnie porozmawiać.

rozmawiała Joanna Cieśla

Dr Allan Abbass jest dyrektorem Centrum Badań nad Emocjami i Zdrowiem i dyrektorem do spraw kształcenia w departamencie psychiatrii na Dalhousie University w Halifaksie. Do Polski przyjechał na zaproszenie Laboratorium Psychoedukacji.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj