Nauka

Niezbędnik smartfonowca i tableciarza

Zanim kupisz smartfona

Oferta dostępnych aplikacji dla smartfonów nieustannie się powiększa i sięga już miliona! Oferta dostępnych aplikacji dla smartfonów nieustannie się powiększa i sięga już miliona! Pierre Selim / Wikipedia
Lawina ofert zachęcających do kupna smartfonu może przytłoczyć, zwłaszcza kogoś, kto z takim urządzeniem nie miał wcześniej do czynienia. Jak przeżyć w tym świecie (niemal) nieskończonych możliwości?
Smartfon smartfonowi nierówny, chociaż wszystkie bardzo są do siebie podobne.Jasper James/Getty Images/FPM Smartfon smartfonowi nierówny, chociaż wszystkie bardzo są do siebie podobne.

Polacy z entuzjazmem dołączają do kolejnej fali cyfrowej rewolucji. Nie wystarczają im już zwykłe telefony komórkowe, coraz lepiej sprzedają się smartfony – tylko w 2012 r. polski rynek wchłonął 12 mln urządzeń tej klasy – smartfonem jest w tej chwili co trzeci używany w Polsce telefon komórkowy. Czy to tylko moda wykreowana przez agresywny marketing producentów elektroniki i operatorów sieci? Nie, kto raz spróbuje możliwości oferowanych przez smartfon, już z nich nie zrezygnuje.

Dlaczego? I jak optymalnie wykorzystać zalety gadżetu, który właśnie dostaliśmy w prezencie lub zamierzamy kupić – o tym w poniższym niezbędniku.

Smartfony

Dosłownie inteligentny telefon to wielofunkcyjne urządzenie umożliwiające prowadzenie rozmów w sieciach telefonii komórkowej jak za pomocą zwykłej komórki, wysyłanie esemesów oraz dostęp do Internetu. Użytkownik może połączyć się z siecią za pośrednictwem swojego operatora komórkowego albo korzystając z punktu dostępu (tzw. hotspota) do Wi-Fi, czyli bezprzewodowej sieci lokalnej. Punktów takich nieustannie przybywa, dostęp do nich oferują kawiarnie, biblioteki, szkoły, instytucje publiczne, hotele i dworce.

Ponadto smartfony wyposażone są z reguły w jedną, a nawet dwie kamerki wideo umożliwiające fotografowanie, rejestrację filmów, prowadzenie wideo­rozmów. Do standardowego wyposażenia należy także antena GPS umożliwiająca korzystanie z systemu nawigacji satelitarnej. Kolejne wbudowane funkcje odtwarzacza muzyki i dyktafonu już nie zdziwią. To dopiero jednak początek. Nowoczesny smartfon to więcej niż elektroniczny szwajcarski scyzoryk z mnóstwem wbudowanych funkcji.

W istocie jest on uniwersalną elektroniczną platformą informacyjno-komunikacyjno-rozrywkową, którą można zaadaptować do najbardziej wymyślnych potrzeb. Jak? Poprzez aplikacje – specjalnie przygotowane programy użytkowe. Ktoś chce czytać na swym smartfonie najnowszą prasę polską? Nie ma problemu – wystarczy zainstalować aplikację eGazety i wykupić odpowiednie prenumeraty. Kto lubi tytuły zagraniczne, może zainstalować program Zinio lub PressReader. Mole książkowe również mają w czym wybierać. Potrzebne są wskazówki dojazdu komunikacją miejską? Na wyzwanie odpowie program „Jak dojadę”. A kto chciałby za pomocą swego smartfonu kupować bilety na pociąg, skorzysta z aplikacji Bilkom.

Oferta dostępnych aplikacji dla smartfonów nieustannie się powiększa i sięga już miliona! Większość jest bezpłatna, inne można pobrać za darmo, lecz trzeba płacić za konkretne usługi lub pobierane treści, jeszcze inne mają z góry ustaloną cenę. Problem jednak nie z opłatami, tylko z faktem, że smartfon smartfonowi nierówny, choć bardzo są do siebie podobne. Różnią się systemami operacyjnymi – analogicznie do sytuacji w świecie komputerów osobistych.

Liczą się trzy systemy operacyjne

iOS, forsowany przez koncern Apple i używany wyłącznie na urządzeniach tej firmy, czyli smartfonach iPhone oraz tabletach iPad. Konkuruje z nim zawzięcie Android promowany głównie przez Google. W przeciwieństwie do iOS, Android jest systemem otwartym i stosuje go wielu producentów smartfonów i tabletów, a dominuje wśród nich koreański Samsung. Należy jednak pamiętać, że różne modele smartfonów mogą mieć odmienne wersje Androida. Ponadto wybór np. smartfonu Samsunga nie oznacza wyboru systemu Android – niektóre z urządzeń oferowanych przez koreańskiego potentata pracują pod kontrolą systemu Windows Phone, którego producentem jest Microsoft znany wszystkim użytkownikom komputerów osobistych. W środowiskach biznesowo-korporacyjnych uznaniem cieszą się urządzenia Blackberry z własnym systemem operacyjnym.

Jakimi kryteriami się kierować?

Ergonomia. Po pierwsze, trzeba zdecydować się na wybór typu smartfonu, czy ma być zaopatrzony tylko w ekran dotykowy, czy też dysponować mechaniczną klawiaturką? Opcja pierwsza zaczyna dominować i warta jest polecenia wszystkim tym osobom, które rzeczywiście potrzebować będą jak największego ekranu, żeby przeglądać Internet, czytać serwisy informacyjne, gazety, a nawet książki, oglądać filmiki. 4–5-calowy ekranik o dobrej rozdzielczości nadaje się do tego bardzo dobrze. Jeśli jednak główne przeznaczenie smartfonu to częste pisanie tekstów: esemesów, maili, wpisów na Facebooku i Twitterze, wówczas warto rozważyć opcję z klawiaturką mechaniczną. Tyle że taki wybór oznacza mniejszy ekran.

Cena. Ze smartfonami jest dziś jak z komputerami, ceny wahają się od kilkuset do grubych tysięcy złotych. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że urządzenie najczęściej kupuje się u operatora sieci komórkowej, który w zamian za „lojalkę”, czyli długoterminowy kontrakt z abonamentem, oferuje smartfon za odpowiednio niższą cenę, nawet za symboliczną złotówkę. O cenie decydują głównie parametry techniczne urządzenia: wielkość ekranu, jego rozdzielczość, szybkość procesora, wielkość pamięci operacyjnej i wewnętrznego dysku, jakość kamery wideo. Podpowiedź generalna: im model droższy, tym z reguły bardziej funkcjonalny – lepszy i większy ekran zapewnia większy komfort czytania, większa pamięć umożliwia gromadzenie większej kolekcji muzyki, filmów, szybszy procesor przyda się wówczas, gdy smartfon będzie wykorzystywany jako namiastka komputera do edycji dokumentów, zdjęć, gier itp.

Jeśli w tej chwili takie plany wydają się zbyt dalekosiężne, warto zdecydować się na model tańszy, oferujący jednak możliwości rozbudowy przez np. gniazdo kart pamięci, złącze USB. I gdy po dwóch latach akwizytorzy operatora zaczną zachęcać do wymiany telefonu na nowszy, będzie można przeskoczyć o kilka szczebli na drabinie technicznej ewolucji.

Marka. Z wyborem marki jest jak z religią, najpopularniejsze w Polsce to Samsung, Nokia, Sony, HTC, zaczyna rozpychać się na rynku LG i Huawei. iPhone jest najmniej popularny, choć cieszy się dużym prestiżem. Który wybrać? Najlepiej kierować się gustem i potrzebami. Oprócz parametrów technicznych kluczowa decyzja dotyczy systemu operacyjnego, bo to on tak naprawdę decyduje o późniejszych możliwościach i dostępie do aplikacji.

System operacyjny. Nie istnieje prosta podpowiedź. Najszybciej rozwija się obecnie Android już z ponad milionem aplikacji. Telefony z tym systemem operacyjnym oferuje m.in. Samsung, Sony, HTC. W zamian za popularność systemu płaci się zwiększonym nieco ryzykiem, że pobrana w tym systemie aplikacja będzie zainfekowana, czyli nieść będzie zagrożenie dla urządzenia i ukrytych w jego pamięci danych.

Pod tym względem bezpieczniejsze jest zamknięte środowisko iOS stosowane przez koncern Apple w iPhone’ach. Tu również korzystać można z ponad 700 tys. aplikacji. Wady: wysoka cena i pewne ograniczenia wynikające z filozofii Apple (np. brak możliwości oglądania w Internecie treści przygotowanych w technologii Flash). Jeśli jednak ktoś na co dzień korzysta z Macintosha, szybko doceni zalety możliwości pełnej integracji komputera, smartfonu oraz infrastruktury Apple, zwłaszcza internetowych sklepów iTunes oraz App Store.

Mocno o miejsce na rynku zaczął walczyć Microsoft, producent systemu Windows Mobile, zwłaszcza po premierze najnowszej generacji okienek, Windows 8. Choć oferta aplikacji jest mniejsza, to i tak wybór z ponad 100 tys. programów wystarczy, żeby zaspokoić nawet wyrafinowane potrzeby. Swoją przyszłość z Windows Mobile wiąże Nokia, choć system ten dostępny jest także w urządzeniach innych marek.

Ważne zasady użytkowania smartfonów

Niezależnie od wyboru marki i systemu operacyjnego każdy użytkownik smartfonu powinien pamiętać o kilku zasadach, które pozwolą uniknąć zaskoczeń w postaci np. wysokich rachunków.

Podłączenie do Internetu. Główna zaleta smartfonu wynika z jego otwartości na Internet, co jednak oznacza konieczność transmisji dużych ilości danych. Po kupieniu smartfonu lub delektując się prezentem od rodziny należy sprawdzić, czy umowa abonencka z operatorem telefonii komórkowej przewiduje pakiet internetowy. Szczególnie istotne, jeśli ktoś planuje grać w sieci lub oglądać filmiki na YouTube.

Roaming. Niezbędny podczas podróży zagranicznych, warto jednak tak ustawić jego parametry, by poza Polską smartfon prosił o akceptację połączeń wymagających transmisji danych – kto o tym zapomni, będzie zaskoczony bolesnym rachunkiem.

Automatyczna aktualizacja. Smartfon potrafi pobierać dane, nawet gdy o tym nie wiemy – aktualizując pocztę, status na Facebooku lub aplikacje. Podobnie jak programy komputerowe, aplikacje są nieustannie rozwijane przez producentów i najwygodniej, gdy aktualizują się automatycznie. Taka aktualizacja powoduje szybkie wyczerpywanie się limitu bezpłatnej transmisji danych, zwłaszcza podczas pobytu za granicą.

Bezpieczeństwo danych. Smartfon to mały komputer, któremu powierzamy wiele sekretów, z najbardziej intymnymi danymi osobistymi. Należy więc pamiętać, by zabezpieczyć dostęp do niego odpowiednim hasłem.

Bezpieczeństwo informatyczne. Taki telefon, podobnie jak komputer, narażony jest na ataki wirusów i wrednego oprogramowania. Dlatego należy unikać plików i aplikacji pochodzących z niepewnych źródeł, a podczas korzystania z Internetu powstrzymywać się przed klikaniem na podejrzane odnośniki.

Gdy więc już dokonamy wyboru marki i systemu operacyjnego, mając w pamięci tych kilka powyższych zasad bezpieczeństwa, możemy oddać się eksperymentowaniu, czyli odkrywaniu nieograniczonych możliwości, jakie otwiera smartfon. Najlepiej po prostu zajrzeć do portalu z aplikacjami, Google Play dla Androida, App Store dla iPhone czy Windows Phone Store i próbować te programy, które mają dobre rekomendacje. Warto także odwiedzić witrynę Juupstore.pl, niezależny polski market gier i aplikacji mobilnych dla różnych systemów operacyjnych. Wiele aplikacji jest dostępnych za darmo, za programy o większej wartości użytkowej trzeba zapłacić, są to jednak najczęściej niewielkie kwoty.

Popularne aplikacje dostępne na wszystkie systemy

Facebook. Umożliwia łatwe łączenie się z tym serwisem społecznościowym.

Jak dojadę? Program wyszukuje połączenia transportem publicznym w kilkunastu polskich miastach.

Woblink. Polska aplikacja umożliwiająca czytanie i kupowanie e-booków, czyli elektronicznych książek.

Skype. Program do telefonii internetowej, ten sam, który wiele osób ma zainstalowany na swym komputerze.

Egazety. Program umożliwiający dos­tęp do zaprenumerowanych gazet i czasopism.

Najlepiej jednak po prostu poszukiwać, każdy znajdzie coś ciekawego. Znajomy lekarz gadżeciarz pokazał mi kiedyś aplikację, która jego smartfon zamieniała w odstraszacz komarów. Jeśli ktoś jeszcze wątpi w przydatność nowoczesnych technologii, powinien się zastanowić.

Tablety

Odrębną, choć bardzo zbliżoną do smartfonów, grupą urządzeń są tablety. Różnią się w zasadzie tylko większymi ekranami, sięgającymi 10 cali, co zapewnia wygodną lekturę prasy, książek, oglądanie zdjęć i wideo. Poza tym większość tabletów ma możliwość podłączenia do sieci komórkowej. Tablety obsługiwane są takimi samymi systemami operacyjnymi jak smartfony, więc podczas wyboru urządzenia należy kierować się tymi samymi wskazówkami. W końcu na tabletach można korzystać z większości aplikacji opracowanych dla smartfonów oraz dodatkowo z tych, które zostały przygotowane dla urządzeń z większym ekranem.

Dziękuję za pomoc Adamowi Owczarkowi z pisma „Mobile Internet”.

Przygotowując niezbędnik korzystałem także z opracowań „Aplikacje mobilne: Polska i świat”, Juupstore, grudzień 2012 oraz „Generation Mobile 2012” Antyweb.

Polityka 51-52.2012 (2888) z dnia 19.12.2012; Nauka; s. 104
Oryginalny tytuł tekstu: "Niezbędnik smartfonowca i tableciarza"
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Suszarki do rąk są za głośne dla dzieci – alarmuje 13-letnia badaczka

Dzieci to doskonali obserwatorzy, dostrzegający często to, co umyka dorosłym. 13-letnia Nora Louise Keegan zrobiła to niedawno na łamach międzynarodowego czasopisma naukowego, pisząc o hałasie z elektrycznych suszarek do rąk.

Piotr Rzymski
12.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną