Czy można zdalnie sterować umysłem drugiego człowieka?

Mózg na pilota
Nasze myśli, zachowania i zdolności można regulować. Na razie takie eksperymenty przeprowadza się w laboratoriach badawczych, ale czy kiedyś ktoś nie zechce zrobić z tego niecnego użytku?
Wpływając na mózg polem elektrycznym lub magnetycznym można poprawić wybrane funkcje poznawcze.
Andrew Ostrovsky/PantherMedia

Wpływając na mózg polem elektrycznym lub magnetycznym można poprawić wybrane funkcje poznawcze.

Poprawa wydolności intelektualnej mogłaby pomóc na przykład osobom mającym kłopoty z uczeniem się.
Mirosław Gryń/Polityka

Poprawa wydolności intelektualnej mogłaby pomóc na przykład osobom mającym kłopoty z uczeniem się.

Humpty Dumpty na murze siadł, Humpty Dumpty z wysoka...” – tutaj powinno się pojawić słowo „spadł”. Niestety, kiedy brytyjski dziennikarz Roger Highfield próbował je wypowiedzieć, coś mu przeszkodziło. Prof. Vincent Walsh z University College London chwilowo sparaliżował jego ośrodek mowy. Wystarczyła do tego nieduża cewka, emitująca silne zmienne pole magnetyczne, przyłożona do właściwego miejsca na głowie odważnego ochotnika. Kiedy pole przestało działać, Highfield bez trudu dokończył rymowankę.

Ten eksperyment należał do popularnych ostatnio badań sprawdzających możliwości wpływania na pracę mózgu za pomocą zewnętrznych czynników, takich jak pole magnetyczne, prąd elektryczny czy ultradźwięki. Stosując te metody, można pobudzać lub blokować aktywność wybranych ośrodków w mózgu. Uzyskiwane wyniki zaskakują. Okazuje się, że w ten sposób można np. uzyskać efekty poprawy wybranych funkcji poznawczych. Ten potencjał doskonale ilustruje doświadczenie przeprowadzone niedawno w Center for the Mind, należącym do University of Sydney. Stymulacją niewielkim prądem badaczom udało się wyraźnie poprawić u zdrowych studentów ich kreatywność i zdolność do rozwiązywania problemów. Podczas gdy w naturalnym stanie żaden z ochotników nie potrafił rozwiązać zadanej im logicznej łamigłówki, po krótkim zabiegu aż 40 proc. uczestników sobie z tym poradziło. Co jest istotne, jej rozwiązanie wymaga umiejętności nieszablonowego myślenia, w tym wypadku uruchomionej elektrycznym impulsem. Jak pokazali naukowcy z University of California w Berkeley, całkiem łatwo można też nami manipulować. Kiedy osobom praworęcznym osłabiono za pomocą pola magnetycznego działanie części kory mózgowej kontrolującej ruch prawej ręki, zamiast dominującej kończyny spontanicznie decydowali się używać lewej. Prowadzący eksperyment prof. Richard Ivry uważa, że teoretycznie w podobny sposób można wpływać także na inne decyzje, nawet tak szczegółowe jak wybór jedzenia czy filmu.

Myśl, że możemy być podatni na zewnętrzne sterowanie, może budzić zdziwienie, a nawet strach. Jeszcze bardziej niepokojące są rezultaty uzyskane przez zespół z Massachusetts Institute of Technology, który zdołał zaburzyć oceny moralne uczestników swojego doświadczenia. W czasie jego trwania ochotnicy mieli za zadanie ocenić postępowanie bohatera wymyślonej historyjki – na przykład mężczyzny, który pozwolił swojej partnerce przejść przez most wiedząc, że po drodze grozi jej niebezpieczeństwo. W normalnych warunkach przy wystawianiu moralnej oceny, oprócz rezultatu danego czynu, bierzemy pod uwagę intencje sprawcy. To na tyle ważny czynnik, że uwzględniany jest przez większość wymiarów sprawiedliwości. Tak też reagowały osoby w naturalnym stanie, twierdząc, że pozwolenie na przejście przez most było złe, nawet jeśli wszystko zakończyło się szczęśliwie. Krótki impuls magnetyczny, działający na obszar kory, która uczestniczy w przetwarzaniu takich informacji, sprawił, że badani ignorowali czynnik intencji – jeśli kobiecie udało się pokonać most, nie widziano problemu.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną