Widmo krąży nad kapitalizmem
Kapitalizm kończy się, obwieścił Jeremy Rifkin, amerykański ekonomista i wizjoner. Nie jest pierwszym prorokiem śmierci systemu, który już o ponad sto lat przeżył swoich pierwszych grabarzy. Tym razem ma być inaczej.
Pomalowany przez nieznanych artystów pomnik wdzięczności Armii Radzieckiej w Sofii.
Dimitar Dilkoff/Nikolay Doychinov/AFP/EAST NEWS

Pomalowany przez nieznanych artystów pomnik wdzięczności Armii Radzieckiej w Sofii.

Książka proroctwo Rifkina ukazała się w ciekawym momencie – w Stanach Zjednoczonych święci właśnie triumfy dzieło Francuza Thomasa Piketty’ego „Capital in the Twenty-First Century” (Kapitał w XXI wieku). Francuski ekonomista został okrzyknięty współczesnym Marksem, bo podjął się podobnego zadania jak filozof z Trewiru – wyjaśnienia, czym jest w istocie kapitał. Piketty miał jednak lepszy punkt startu, bo mógł posłużyć się statystykami ekonomicznymi, jakie skrzętnie zebrał i przebadał ze swymi współpracownikami, porównując epoki i społeczeństwa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną