Nauka

Cyfrowi zaborcy

Skąd wziął się Snowden?

Mural w Nowym Jorku Mural w Nowym Jorku Squirrel83 / Wikipedia
Mija rok od wybuchu największej w dziejach afery szpiegowskiej. W maju 2013 r. Edward Snowden ujawnił tajne informacje gromadzone przez amerykańskie służby specjalne. Właśnie ukazała się książka współautora sensacji, dziennikarza Glenna Greenwalda, ukazująca kulisy skandalu.
Mirosław Gryń/Polityka

Tytuł „Snowden. Nigdzie się nie ukryjesz” brzmi ironicznie, biorąc pod uwagę, że Edward Snowden ukrył się w Moskwie i nawet zadał pytanie podczas głośnej kwietniowej telekonferencji Władimira Putina z narodem. Przypomnijmy, Snowden, niedoszły żołnierz armii amerykańskiej, później pracownik CIA, w końcu analityk z dostępem do tajnych danych Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA), zatrudniony przez firmę Booz, Allen&Hamilton, postanowił ponad rok temu podzielić się ze światem wiedzą na temat elektronicznych działań wywiadowczych Stanów Zjednoczonych.

Polityka 21.2014 (2959) z dnia 20.05.2014; Nauka ; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Cyfrowi zaborcy"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013