Nauka

Śpiewać każdy może – przekonują amerykańscy naukowcy

Wszyscy dokoła wmawiają ci, że słoń nadepnął ci na ucho? Nie przejmuj się i tym częściej śpiewaj.
.Chris Wolff/Flickr CC by 2.0.

Mimo początkowego braku efektów i postępującego sceptycyzmu otoczenia nie zaprzestawał swoich wysiłków. I jak się okazało, miał rację. Po kilku latach jego śpiewanie zaczęło w miarę przypominać to, co zwykliśmy uznawać za muzykę. W wieku 25 lat nagrał swój pierwszy album. A przed 30. urodzinami miał na koncie ponad tysiąc koncertów.

„Śpiewanie to dar. Albo się z nim rodzisz, albo nie” – usłyszał w dzieciństwie, podobnie jak miliony osób przekonanych (lub przekonywanych) o własnym braku słuchu. Jak dowodzą najnowsze badania naukowe: zupełnie błędnie.

Nikt nie oczekuje od początkującego skrzypka, że od razu pięknie zagra. Na to potrzeba czasu – przypomina prof. Steven Demorest, ekspert od edukacji muzycznej na Uniwersytecie Northwestern. Według niego ludzie zbyt często słyszą w młodości, że nie potrafią śpiewać. Biorą to do siebie i przestają otwierać usta na całe życie.

A przecież im częściej będziesz śpiewał, tym lepiej będzie ci to wychodziło – stwierdza prof. Demorest w komentarzu do badań, których wyniki właśnie opublikował prowadzony przez niego zespół naukowców.

Wynika z nich, że głos znacznie bardziej, niż dotąd sądzono, przypomina „normalne” instrumenty. A czyste śpiewanie to umiejętność jak każda inna: można się go nauczyć i codziennym wysiłkiem wciąż doskonalić. Nawet najbardziej fałszujący powinni więc uzbroić się w cierpliwość i jak najwięcej śpiewać.

Udział w badaniu wzięły osoby w trzech grupach wiekowych: przedszkolaki, sześcioklasiści i studenci. Każdego z uczestników poproszono o posłuchanie melodii, a następnie możliwie dokładne jej powtórzenie. Z tym pozornie prostym zadaniem znacznie lepiej od małych dzieci radzili sobie uczniowie. Nie było w tym żadnego zaskoczenia. Wszak większość z nich miała w szkole regularne lekcje muzyki.

Niespodziankę przyniosły jednak obserwacje dorosłych. Ich wyniki okazały się zbliżone do rezultatów... przedszkolaków. Według naukowców powód jest prosty: śpiewanie to jedna z tych zdolności, z których albo się korzysta, Najgorsze nawet fałszowanie to znakomity sposób, by przestać fałszować.

Śpiewania można się uczyć, tak jak każdej innej umiejętności. Wystarczy robić to regularnie – przekonuje prof. Demorest. Z jego badania wynika, że wiele osób, które w młodości całkiem sprawnie posługiwały się głosem, z czasem utraciły ten rzekomy talent. – Właśnie dlatego, że przestały śpiewać – twierdzi Demorest.

A śpiewać warto również z powodów pozamuzycznych. Według badaczy z Northwestern University częste korzystanie ze strun głosowych poprawia zdolności werbalne, umiejętność czytania i pomaga w nauce językach obcych. Z kolei eksperci z Emory University dowiedli, że czynny kontakt z muzyką spowalnia starzenie się mózgu, poprawia pamięć i poczucie pewności siebie.

Jest również błogosławieństwem dla ciała. Zdaniem naukowców z University of London to swoisty aerobik, który uruchamia główne partie mięśni i zwiększa dopływ tlenu do krwi. Pozostaje więc tylko wybrać piosenkę i – śpiewać. Można zacząć od klasyka, który zaśpiewać potrafi zapewne każdy:

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Uroda przynosi w życiu profity. Ale nie jest źródłem szczęścia

Już trzymiesięczne niemowlęta przyglądają się ładnym twarzom istotnie dłużej niż nieładnym. I niezależnie od wieku, płci i rasy pochylającej się nad nimi osoby.

Grzegorz Gustaw
26.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną