Podagra atakuje coraz częściej

Szlachecka bolączka
Masz w planach majówkę z grillem przy piwie? Uważaj, bo może cię dopaść dolegliwość, która uprzykrzała życie panu Zagłobie.
XVIII-wieczna angielska karykatura cierpiącego na podagrę.
EAST NEWS

XVIII-wieczna angielska karykatura cierpiącego na podagrę.

Czym kończy się brak umiaru, przypomniał sobie niedawno Wojciech Jaroń. – Trochę przeszarżowałem podczas uroczystości rodzinnych, choć ostrzegano mnie, że nie powinienem tego robić – przyznaje. – Dobre mięsko, trochę alkoholu i od razu nawrót choroby. Po co mi to było?

Dna moczanowa – choroba królów i sarmatów niestroniących od wystawnych uczt – daje o sobie znać właśnie przy takich okazjach. „Jak mnie czasem w wielkim palcu łupnie…” – skarżył się Zagłoba w „Ogniem i mieczem”, a wiadomo, że nie gardził trunkami ani tłustym jadłem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj