Nauka

Zlokalizowano tajemniczy sygnał radiowy z kosmosu

CSIRO, Alex Cherney / mat. pr.
A tak naprawdę wiele krótkich i niezwykle silnych rozbłysków radiowych, o których prawie nic nie wiadomo. Niepokoją one badaczy nieba już od dłuższego czasu. Teraz wiemy o nich nieco więcej.
CSIRO, David McClenaghan/mat. pr.

Pierwszy bardzo krótki – trwający kilka tysięcznych sekundy – ale też bardzo silny (porównywalny z energią wypromieniowaną przez Słońce przez 10 tys. lat) rozbłysk radiowy zarejestrowano w 2007 roku. Nadano mu nazwę fast radio burst (FRB). Od tamtego czasu zarejestrowano jeszcze 16 takich zdarzeń, o których wiadomo było tylko, że pochodzą spoza naszej Galaktyki, ale skąd dokładnie i przede wszystkim co je wywołuje – wciąż pozostawało tajemnicą.

I właściwie cały czas nią pozostaje. Ostatnio jednak dużo się w tej sprawie dzieje i przynajmniej niektóre z tych pytań znalazły odpowiedź. Świadczą o tym dwa artykuły naukowe opublikowane w dwóch ostatnich wydaniach czasopisma „Nature”. Oba dotyczą zjawisk FRB.

W pierwszym artykule, opublikowanym 24 lutego, zespół naukowców z Australii i Japonii doniósł, że udało im się zlokalizować miejsce błysku FRB z dość dużą dokładnością. Po raz pierwszy. Otóż 18 kwietnia 2015 r. radioteleskop CSIRO Parkes we wschodniej Australii zarejestrował silny, krótki rozbłysk radiowy FRB. Dwie godziny później w obszar, z którego nadszedł błysk, skierowano czasze także australijskiego szeregu radioteleskopów CSIRO Compact Array.

Szereg odkrył silne źródło radiowe, które trwało mniej więcej sześc dni, po czym zanikło. Okazało się, że jest to poświata wykrytego wcześniej krótkiego rozbłysku FRB, jednak dzięki temu, że trwała ona tak długo, można było dokładnie ją zlokalizować.

Zajęli się tym astronomowie z ogromnego, ponadośmiometrowego teleskopu optycznego Subaru na Hawajach. Ich obserwacje wskazały na daleką, oddaloną od nas o sześć miliardów lat świetlnych galaktykę eliptyczną, o której wcześniej w ogóle nie wiedzieliśmy, że istnieje. W niej doszło do radiowego rozbłysku.

Co było jego przyczyną? Najprawdopodobniej jakiś kataklizm kosmiczny, czyli albo wybuch supernowej, któremu towarzyszą także bardzo silne rozbłyski promieniowania gamma, albo kolizja gwiazdy neutronowej z czarną dziurą. Lub coś jeszcze innego. W każdym razie wiadomo już, że zdarzenia typu FRB pochodzą z daleka, z odległych galaktyk.

Ale nie koniec na tym. W najnowszym „Nature” (z 2 marca tego roku) inny zespół uczonych, skupionych głównie w Max Planck Institute of Radio Astronomy w Bonn w Niemczech, donosi o odkryciu innego rodzaju rozbłysków radiowych, które charakteryzują się powtarzalną aktywnością. Jest to więc też rozbłysk typu FRB, ale podwójny; po pierwszym, niemal natychmiast, następuje drugi, przy czym dzieli je także czas kilku tysięcznych sekundy. Te podwójne rozbłyski różnią się od poprzednich także jasnością i widmem. Wiadomo też, że raczej nie są efektem wybuchów gwiazd supernowych, ponieważ wybuchy te są zdarzeniami jednorazowymi, niepowtarzalnymi.

Natomiast dobrym kandydatem na źródło tego typu rozbłysków są bardzo silnie rotujące gwiazdy neutronowe. Wydaje się więc, że odkryto podklasę tajemniczych sygnałów FRB, które charakteryzują się powtarzalnością.

Naukowcy wciąż nie potrafią więc powiedzieć, co jest źródłem FRB, i tych klasycznych, i tych nowych, a więc powtarzalnych. Na pewno coś nagłego, być może jakaś katastrofa, której towarzyszy też emisja ogromnej energii. Przypuszcza się jedynie, że nagłych i silnych rozbłysków radiowych jest znacznie więcej niż tych, które udało się już zarejestrować.

Być może na całym niebie dochodzi aż do 10 tys. FRB dziennie. Trzeba je dokładniej zbadać, najlepiej jednocześnie metodami radioastronomii i teleskopami optycznymi. Na pewno jednak nie są to radiowe sygnały pochodzące od obcych cywilizacji. To raczej rzecz pewna.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Kompulsywne zachowania seksualne

Dr n. med. Sławomir Jakima o tym, jak to się stało, że seksoholizm jest bodaj najpowszechniejszym współczesnym uzależnieniem.

Agnieszka Krzemińska
25.02.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną