Zagadkowe puste wnęki w piramidzie Cheopsa. Wielkie odkrycie? Raczej szansa na dobrą promocję...

Komnaty marzeń w piramidzie Cheopsa
Naukowcy odkryli w piramidzie Cheopsa zagadkowe, puste wnęki. Szkoda, że takie „przełomowe odkrycia” okazują się wielką klęską.
Arian Zwegers/Flickr CC by 2.0

No to znowu mamy nowe komnaty w egipskich piramidach. Znowu, bo to temat bumerang i gwarant trafienia na pierwsze strony gazet. Szkoda, że zawsze na tym się kończy.
 
Ledwo w zeszłym roku dowiedzieliśmy się, że w piramidzie Cheopsa są tajemnicze pustki wykryte dzięki metodzie termicznej, teraz fizycy z Heritage Innovation Preservation Institute zaatakowali monumentalny grobowiec mionami i mówią, że udało im się namierzyć kolejną komnatę. W dodatku nie jakąś tam wnękę przy zewnętrznej ścianie piramidy, jak ostatnio, tylko przestrzeń w jej głębi.

To nie wszystko – poza zespołem badaczy z Francji, Egiptu, Kanady i Japonii mionami bombardują sąsiednią piramidę Chefrena również polscy licealiści, którzy też sporo sobie obiecują po tych badaniach. Metody są nowoczesne, ale już oczekiwania wygórowane, bo nawet jeśli nie jest to jednoznacznie wyrażone, każdy marzy o odkryciu komnaty grobowej z mumią faraona oraz górą skarbów.
 
Nie pierwszy raz przedstawiciele nauk ścisłych „pomagają” archeologom w „odkrywaniu” tajemnic przeszłości. Nie zawsze robią to jednak w porozumieniu z nimi, a jeśli już, to wybierają tych znawców starożytności, którzy nie boją się zaryzykować stwierdzenie, że „jest szansa na wielkie odkrycie”. Sceptyków po prostu nie słuchają. Ale główna wina za rzekome sensacje spada na media, niezwykle chętnie dorabiające do każdych badań piramid fantastyczne opowieści, oraz na Egipcjan, którzy jeśli chcą zwrócić uwagę na dziedzictwo swego kraju, zawsze sięgają po piramidy.
 
Swego czasu o wizerunek egipskiej archeologii (i swój własny) dbał, mający niezwykłe parcie na szkło, szef Egipskiej Służby Starożytności dr Zahi Hawass. Szukał mumii Nefertiti, grobowca Kleopatry, no i stał za słynną penetracją kanału wentylacyjnego piramidy Cheopsa. W listopadzie 2002 r. National Geographic Channel zapowiadał szumnie, że czeka nas odkrywanie na żywo nieznanej komnaty, co zgromadziło przed telewizorami 150 mln widzów. Jakież było ich rozczarowanie, gdy zamiast zapowiadanych skarbów robocik trafił na zwykły kamień. Teraz, choć projekt koordynuje Heritage Innovation Preservation Institute, nadzorują go egipscy politycy, a więc znowu promocja Egiptu nie jest bez znaczenia.

Archeolodzy od lat wiedzą, że piramida nie jest monumentem składającym się ze ściśle przylegających do siebie bloków wapienia, że są w niej mniejsze lub większe puste przestrzenie, wynikające albo z niedbałości robotników czy potrzeb konstrukcyjnych. Wypełniać je może piasek, żwir lub powietrze. Czy mogą to być skarby? Większość badaczy jest przekonana, że jest to wykluczone, ale na bezpośrednie pytanie niektórzy z nich wolą odpowiadać pokrętnie, bo jeśli jednak coś zostanie znalezione, nie wyjdą wtedy na niedowiarków i ignorantów. Ta niepewność tylko podtrzymuje nadzieję, która jest podstawą do kolejnych domysłów i badań, wykorzystujących coraz to nowocześniejsze techniki. W człowieku tkwi bowiem niezaspokojona potrzeba tajemnic, która przybiera różne formy, czasami są to komnaty w piramidach, czasami złoty pociąg.

Prawdę powiedziawszy, byłoby dobrze, gdyby w końcu, któraś z szumnych zapowiedzi wypaliła, bo stałe niepowodzenia sprawiają, że archeologia w oczach opinii publicznej staje się nauką coraz mniej poważną. Bo chociaż to nie archeolodzy stoją za tymi badaniami, to i tak na nich spada odium kolejnych niepowodzeń.

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną