Antropolodzy mówią „nie” rasizmowi i mowie nienawiści. Tylko kto ich posłucha?
Antropolodzy zawiązują front przeciw dyskryminacji. Czy reszta humanistów się przyłączy?
Co siedem godzin w Polsce ktoś jest bity ze względu na mało „słowiański” wygląd.
Tomasz Korzewski/Polityka

Co siedem godzin w Polsce ktoś jest bity ze względu na mało „słowiański” wygląd.

W Polsce inność stała się stygmatem, a rasizm postawą, której nikt już się nie wstydzi – mówił prof. Michał Buchowski z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej podczas konferencji na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Co siedem godzin w Polsce ktoś jest bity ze względu na mało „słowiański” wygląd.

Antropolodzy z całej Polski zebrali się w Poznaniu, aby zamanifestować niezgodę na szerzącą się w Polsce mowę nienawiści oraz kłamliwe i niezgodne ze współczesną nauką twierdzenia dotyczące migracji, uchodźców, wielokulturowości, tożsamości narodowej, etniczności i religii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną