7 rzeczy, które musisz wiedzieć o smogu. Ekspert radzi, jak z nim walczyć
Ogłoszony w ostatnich dniach alarm smogowy spowodował, że politycy przyspieszyli prace nad przepisami ograniczającymi szkodliwą emisję spalin. Ale zanim przepisy wejdą w życie, musimy walczyć ze smogiem sami.
Cały świat walczy ze smogiem ale u nas problem ten jest bagatelizowany przez władze.
Ishan @seefromthesky/StockSnap.io

Cały świat walczy ze smogiem ale u nas problem ten jest bagatelizowany przez władze.

Jak pisze „Puls Biznesu” będą ustawowo wprowadzone normy jakości pieców oraz zużywanych w nich paliw. Do pierwszego czytania w Sejmie trafił właśnie projekt nowelizacji ustawy o ochronie środowiska i o transporcie drogowym. Przepisy mają pozwolić władzom miast, w których mieszka więcej niż 200 tys. osób, wytyczać strefy ograniczenia albo zakazu poruszania się samochodów, które nie spełniają norm emisji spalin.

Ostatnio smog zapanował nie tylko nad Warszawą, ale i nad całą Polską. Niestety resort środowiska postanowił jednak nie obniżać poziomów informowania i alarmowania o stężeniu niebezpiecznego pyłu PM10, ponieważ powodowałoby to konieczność częstego ogłaszania stanu alarmowego. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że Polacy muszą radzić sobie sami, bez pomocy władz.

Dlatego o to czym jest smog, dlaczego nam szkodzi i jak powinniśmy z nim walczyć, zapytaliśmy Ewę Lutomską z Polskiego Alarmu Smogowego.

Na podstawie rozmowy powstał miniporadnik dotyczący jakości powietrza w Polsce. Oto siedem rzeczy, które warto wiedzieć o smogu, żeby lepiej się przed nim chronić i rozumieć, dlaczego jest to jeden z większych problemów, przed którymi dziś stoimy.

Czym jest smog?

Smog to mieszanka dymu i mgły (pochodzi od połączenia dwóch angielskich słów: smoke i fog). Główną przyczyną smogu w Polsce jest niska emisja, wynikająca ze spalania węgla i drewna w domowych piecach i kotłach. Kiedy na zewnątrz panuje bezwietrzna pogoda, wydzielane przez działalność człowieka dymy i pyły zamiast ulecieć do góry, zalegają na niewielkich wysokościach i zostają tam do czasu, kiedy pogoda zmieni się na nieco bardziej wietrzną.

Innymi źródłami zanieczyszczenia powietrza są także samochody oraz zakłady przemysłowe.

Dlaczego smog jest szkodliwy?

Polski smog jest niebezpieczny głównie ze względu na wielokrotnie przekroczone wartości normatywnie szkodliwych pyłów. Pyły PM10 i PM2,5, benzopiren (lub benzoapiren) pojawiają się w powietrzu na skutek spalania węgla i innych paliw stałych. Maleńkie drobinki zalegają w powietrzu i razem z oddechem dostają się do układu oddechowego, a następnie do krwiobiegu, skąd mogą zaatakować każdy narząd naszego ciała.

W Polsce w okresie zimowym dopuszczalny poziom pyłów w powietrzu przekraczany jest wielokrotnie. – W samym Krakowie przez około 140 dni w roku normy średniodobowych stężeń pyłu PM10 są przekroczone. Prawo pozwala na 35 takich dni.
Przodujemy też pod względem rocznych stężeń rakotwórczego i mutagennego benzo(a)pirenu, którego norma wynosi 1ng/m3 – mówi Ewa Lutomska.

Inne duże miasta europejskie, takie jak np. Londyn, obniżyły wartość tego związku nawet do 0,21 ng/m3. Tymczasem w Polsce roczna norma benzo(a)pirenu co roku waha się między 6–9 ng/m3, przy czym w niektórych miastach sięga nawet 15 ng/m3.

Statystyka staje się jeszcze bardziej przerażająca, kiedy przedstawia się pomiary godzinne. Jak donosi Lutomska, w nocy 9 stycznia 2017 r. w Rybniku poziom stężeń pyłu PM10 wyniósł 1563 µg/m3, przy normie średniodobowej 50 µg/m3. Średniodobowe wartości osiągnęły poziom 860 µg/m3.

Skąd bierze się smog i obecne w nim zanieczyszczenia?

Największymi źródłami zanieczyszczenia powietrza są domowe piece grzewcze, transport samochodowy oraz zakłady przemysłowe. Jednak jak twierdzi Lutomska, to nie przemysł jest głównym trucicielem powietrza, ale wysoko emisyjne przestarzałe kotły stosowane w naszych domach.

Największa część zanieczyszczeń powietrza w Polsce jest emitowana na skutek wykorzystywania słabej jakości pieców grzewczych, które dodatkowo są opalane niskiej jakości węglem. Każdego roku w Polsce przybywa ponad 140 tys. pozaklasowych kotłów, które nie spełniają żadnych standardów emisyjnych, a potocznie nazywane są „kopciuchami” – mówi Lutomska.

Jej zdaniem zanieczyszczenia emitowane przez transport samochodowy szkodzą polskiemu powietrzu dopiero na drugim miejscu, a przemysł (ku zaskoczeniu) możemy uznać w tym przypadku za najmniej szkodliwy.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj