Nauka

Na czym polega fibromialgia, choroba, na którą cierpi Lady Gaga?

Na czym polega fibromialgia, choroba, na którą cierpi Lady Gaga?

Lady Gaga Lady Gaga Lady Gaga / Facebook
Większość lekarzy nie radzi sobie z właściwym postawieniem diagnozy, a chorzy odbywają długą wędrówkę, zanim trafią do lekarza, który ich zrozumie.

31-letnia artystka odwołała w ostatni weekend swój koncert w Rio de Janeiro i poinformowała o pobycie w szpitalu. Powód: ciężki ból w mięśniach, który został przez lekarzy uznany za objaw fibromialgii.

Jeszcze kilkanaście lat temu dolegliwości Lady Gagi uznane byłyby za fanaberię i przejaw hipochondrii. Dziś nie ma już raczej wątpliwości, że to rzeczywiście choroba reumatologiczna, choć fakt, że jej ambasadorką stała się właśnie światowa gwiazda – z pewnością przyda schorzeniu większej powagi, a może nawet przysporzy pieniędzy na badania. Przyczyna fibromialgii jest wciąż bowiem nieznana, a leczenie jej polega jak na razie jedynie na uśmierzaniu objawów.

Choroba trudna do wykrycia

Sceptyczne podejście lekarzy do chorych na fibromialgię – zwłaszcza kobiet w średnim wieku, bo one zapadają na nią najczęściej – brało się z niezwykle subiektywnych skarg zgłaszanych przez pacjentki. Rozlany ból mięśni po obu stronach ciała, który dokucza chorym najbardziej, występuje zazwyczaj bez uchwytnego powodu, a towarzyszą mu tak niespecyficzne objawy jak ogólne zmęczenie, zaburzenia snu, bóle głowy, nadwrażliwość na dotyk.

Nie ma się co dziwić, że wobec braku istotnych odchyleń w badaniach laboratoryjnych, a także w rentgenie i tomografii komputerowej, niejeden lekarz mógł poczuć się bezradny, mając naprzeciw siebie obolałą pacjentkę, u której nie potrafił odkryć żadnej konkretnej przyczyny bólu. Sądził więc, że to po prostu depresja lub sprawa zwykłych urojeń.

Odkąd jednak w 1990 r. Amerykańskie Towarzystwo Reumatologiczne ustaliło kryteria rozpoznawania fibromialgii, stało się jasne, że nie mamy tu do czynienia z chorobą psychiczną. Owszem, niemal w połowie przypadków zaburzenia nastroju towarzyszą przewlekłym dolegliwościom bólowym, jednak to nie psychiatrzy, a reumatolodzy stali się najwłaściwszymi ekspertami od rozpoznawania tej choroby.

Wspomniane kryteria pozwalające postawić trafną diagnozę obejmują rozlany ból w okolicy kręgosłupa, mięśni i stawów, który trwa co najmniej 3 miesiące, oraz bolesną tkliwość przy ucisku 11 spośród charakterystycznych 18 punktów zlokalizowanych w różnych miejscach ciała: m.in. na potylicy, w dolnej części szyi, w miejscu połączenia drugiego żebra z mostkiem, w okolicy pośladków i stawów kolanowych. Lekarz chcąc rozpoznać fibromialgię, uciska na te punkty z odpowiednią siłą i ocenia reakcję pacjenta.

Choroba-zagadka

To, co wciąż stanowi największą zagadkę tej choroby, tkwi w prawidłowych wynikach większości badań laboratoryjnych. W innych schorzeniach reumatologicznych, związanych z podobnymi dolegliwościami, mamy na ogół do czynienia z uaktywnieniem czynników zapalnych lub ze zmianami zwyrodnieniowymi. Tu niczego takiego nie ma. Zarówno testy krwi, jak i zdjęcia rentgenowskie nie wykazują poważniejszych anomalii, a mimo to pacjent cierpi. Niektórzy dowodzą, że wszystkie dolegliwości nasilają się pod wpływem stresu.

Fibromialgia zaczyna się zazwyczaj w wieku 35–50 lat – ból, początkowo umiejscowiony przy kręgosłupie, po kilku miesiącach rozlewa się po całym ciele, atakując zwłaszcza rano i wieczorem. Trudno się dziwić, że z czasem pacjenci czują się wyczerpani, niewyspani i rozdrażnieni. Tym bardziej że większość lekarzy nie radzi sobie z właściwym postawieniem diagnozy – chorzy muszą zazwyczaj odbyć długą wędrówkę po licznych gabinetach, zanim trafią do lekarza, który ich zrozumie.

Przyczyny fibromialgii

Nowe światło na przyczynę fibromialgii rzuciły badania Amerykanów, którzy podczas poszukiwania przyczyn tej choroby dopatrzyli się dyskretnych nieprawidłowości w proporcjach substancji obecnych w mózgu, pośredniczących w przekazywaniu bodźców bólowych między neuronami. W wyniku tych zaburzeń delikatne bodźce, nierozpoznawane na ogół jako bólowe, u chorych na fibromialgię traktowane są w ich ośrodkowym układzie nerwowym jako sprawiające ból.

Inne prawdopodobne przyczyny to delikatne zwężenie górnego odcinka kręgosłupa szyjnego, zaburzenia wydzielania kortyzolu, hormonów tarczycy i hormonu wzrostu, a być może także skłonność dziedziczna. Fibromialgia może więc mieć podłoże rodzinne, ale zdarza się ona również częściej pod wpływem wspomnianego stresu, depresji, u osób z wysokim poziomem lęku.

Niełatwo ulżyć takiemu cierpieniu. Poprawę może przynieść odpowiednia kombinacja leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych, przeciwdepresyjnych i rozkurczających mięśnie, ale nietrudno zgadnąć, że każdy pacjent reaguje na taką kurację indywidualnie, więc znalezienie optymalnego rozwiązania zabiera nieraz trochę czasu. Dobre efekty daje stosowanie ciepła na obolałe miejsca oraz masaż i gimnastyka rozluźniająca. Lekarze przyznają, że wszystkie te metody są w stanie jedynie zmniejszyć doraźne dolegliwości, natomiast wciąż nie dotykają przyczyn.

Dlatego fibromialgia pozostaje na razie chorobą nieuleczalną, pacjenci muszą nauczyć się z nią żyć lub w najlepszym razie czekać na moment, kiedy dolegliwości ustąpią same.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Ukraińska kelnerka o swojej pracy w polskich hotelach

Kobiety traktują nas jak powietrze, mężczyźni często proponują nam seks, a dzieci uważają za służące, którym nie należy się szacunek – opowiada Ukrainka, która od czterech lat pracuje na polskim wybrzeżu.

Katarzyna Zdanowicz
17.07.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną