Biomatematyka – zaplecze medycyny

Leczenie matematyką
Rozmowa z dr. Janem Poleszczukiem, laureatem Nagrody Naukowej POLITYKI, o tym, jak można skuteczniej walczyć z rakiem.
„Lekarze wcale nie muszą się znać na matematyce. Medycyna ma swój fundament w biologii i niech tak zostanie. Warto jednak umieć korzystać z doświadczeń innych, nie bać się interdyscyplinarnośći”.
Velkol/PantherMedia

„Lekarze wcale nie muszą się znać na matematyce. Medycyna ma swój fundament w biologii i niech tak zostanie. Warto jednak umieć korzystać z doświadczeń innych, nie bać się interdyscyplinarnośći”.

Paweł Walewski: – Było wiele żartów o babie przychodzącej do doktora. Ale żeby do matematyka? Ma pan ambicje, by leczyć ludzi?
Jan Poleszczuk: – To dopiero byłoby irracjonalne! Nie, nigdy nie miałem takich aspiracji. Pacjenci nie mają więc po co do mnie przychodzić, ale mam nadzieję, że lekarze kiedyś zaczną.

Kiedy pan zauważył, że matematyk może się przydać medycynie?
Pamiętam to dokładnie. W 2008 r., gdy byłem na trzecim roku matematyki na Uniwersytecie Warszawskim, szukałem tematu do swojej pracy licencjackiej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj