Jaskra – sprawdź, czy nie jesteś jedną z jej ofiar
Jaskra to podstępna złodziejka wzroku. Może rozwijać się niepostrzeżenie przez wiele lat. Z jej powodu ślepnie na świecie 7 mln ludzi.
Według lekarzy jedynym ratunkiem przed utratą wzroku z powodu jaskry jest systematyczne badanie oczu.
skeeze/Pixabay

Według lekarzy jedynym ratunkiem przed utratą wzroku z powodu jaskry jest systematyczne badanie oczu.

W dniach 11–17 marca okuliści zapraszają na bezpłatne badania wzroku pod kątem wykrycia jaskry. Nie jest to akcja marketingowa, jak wiele innych, lecz ma związek ze Światowym Tygodniem Jaskry i zamiarem wczesnego rozpoznania zaburzeń u ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z objawów tej choroby, a powoli już tracą wzrok. Na stronie akcji można znaleźć adresy placówek z różnych miast Polski, które wezmą w niej udział. Warto się zapisać i bez skierowania skorzystać z wizyty u okulisty.

Co to jest jaskra?

Jaskra uszkadza nerw wzrokowy, który łączy oko z mózgiem. Dzieje się tak pod wpływem – zazwyczaj, bo nie jest to regułą – nadmiernego wzrostu ciśnienia wewnątrz gałki ocznej. Ciśnienie to podwyższa w oku wodnista ciecz, która jest w nim produkowana przez tzw. ciałko rzęskowe. To, co w oku podatnym na jaskrę jest nieprawidłowe, to zatkanie otworków (tzw. kanału Schlemma), przez które płyn ten może swobodnie się przemieszczać. Gromadząca się ciecz jak powietrze w balonie rozdyma gałkę oczną, powodując wzrost ciśnienia i uszkadzając nerw wzrokowy.

Dziś już wiadomo, że nie tylko ten objaw warunkuje degradację nerwu. Inną przyczyną obumierania jego włókien jest upośledzenie krążenia w tylnej części oka. Ucisk na małe naczynia odżywiające nerw wzrokowy sprawia, że z braku tlenu komórki nerwowe ulegają nieodwracalnemu zniszczeniu.

Czytaj także: Coraz więcej ludzi na świecie będzie miało problemy ze wzrokiem

Wedle lekarzy, którzy wciąż są bezradni wobec jasno sprecyzowanej przyczyny choroby, jedynym ratunkiem przed utratą wzroku z powodu jaskry jest systematyczne badanie oka. Dotyczy to zwłaszcza osób z cukrzycą, nadciśnieniem i z rodzinną skłonnością do tej choroby – a ma ją blisko połowa chorych! Według szacunków Polskiego Towarzystwa Okulistycznego możemy mieć w kraju nawet 700 tys. osób, które już straciły lub powoli tracą wzrok z powodu tego schorzenia. Zarejestrowanych w poradniach jest jednak zaledwie 70 tys. chorych, czyli 10 razy mniej. Powód jest oczywisty. – U około 75 proc. pacjentów jaskra przebiega bezobjawowo i dopiero rozległe uszkodzenie wzroku ograniczające pole widzenia sprowadza ich do okulistów – ubolewa prof. Bożena Romanowska-Dixon, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

Jak badać wzrok, by wykryć jaskrę?

Pora uderzyć się w piersi: kiedy ostatni raz badaliśmy swój wzrok? A przecież nie jest to uciążliwe, pomijając oczywiście fakt dostania się do specjalisty z wymaganym skierowaniem od lekarza rodzinnego lub koszt wizyty w gabinecie prywatnym. Coraz popularniejsze wizyty u optometrystów przy doborze okularów nie rozwiązują sprawy, ponieważ optometrysta zazwyczaj nie potrafi rozpoznać chorób oczu – jest specem wykwalifikowanym do określania tzw. refrakcji, by za pomocą właściwie dobranych do wady wzroku soczewek poprawić komfort widzenia.

Badanie okulistyczne, zwłaszcza w kierunku wykrycia jaskry, jest dużo szersze. Za pomocą specjalistycznego sprzętu lekarz zmierzy ciśnienie wewnątrz oka (specjalną sondę przyłoży do gałki ocznej, co nie jest jednak bolesne), zbada ostrość wzroku, sprawdzi pole widzenia. Jeśli jesteś kierowcą, nie wybieraj się na wizytę własnym samochodem, ponieważ chcąc dokładnie obejrzeć dno oka, lekarz może ci rozszerzyć źrenicę specjalnymi kroplami, które przez pewien czas po badaniu utrudnią prawidłowe widzenie.

U co trzeciego pacjenta z jaskrą ciśnienie cieczy w gałce ocznej może być poniżej normy (18–21 mmHg), a są i tacy, u których ta wartość może wynosić 24 mmHg i nie mają żadnych oznak tej choroby. Stąd tak ważne jest zbadanie pola widzenia, czy nie ma w nim charakterystycznych ubytków, i przyjrzenie się tarczy nerwu wzrokowego, która przy jaskrze również ma szczególny, zagłębiony wygląd.

Czytaj także: Nowoczesna tabletka wyleczy jaskrę? Nie dajcie się nabrać

Tylko 5 proc. chorych odczuwa charakterystyczne dla jaskry dolegliwości: nagły ból oka, nudności, spostrzega zamiast czystego obrazu czarne plamy. Nieraz objawy są naprawdę burzliwe: w ciągu kilkunastu godzin oko czerwienieje i staje się twarde, wokół źródła światła pojawiają się tęczowe koła. Dzieje się tak przy jednej z postaci jaskry – z całkowicie zamkniętym kątem przesączania, które wymaga pilnej interwencji. Zwykle jednak, kiedy kąt przesączania przepuszcza niewielką ilość cieczy, dochodzi do bardzo subtelnego pogorszenia widzenia obwodowego. Obiekty pozostające z boku stają się słabo zauważalne lub zupełnie znikają. – Obwodowe pole widzenia powoli się zawęża – wyjaśnia prof. Jacek Szaflik z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Nazywamy to widzeniem lunetowym. A gdy uszkodzenie dojdzie do centrum, następuje całkowita ślepota.

Leczenie jaskry coraz intensywniejsze

Czy jest wtedy co ratować? Wykrycie jaskry nie oznacza wyroku całkowitej utraty wzroku. Dzięki leczeniu farmakologicznemu i kroplom można powstrzymać degradację nerwu wzrokowego, pod warunkiem że lekarz wcześnie dostrzeże początek tego procesu. Niestety, jest on jednak nieodwracalny – krople nie są w stanie cofnąć uszkodzeń we włóknach nerwowych. One tylko zmniejszają w gałce ocznej ilość cieczy wodnistej lub udrażniają kanaliki, którymi swobodnie może odpływać.

Nowy standard w leczeniu jaskry polega na równoczesnym oddziaływaniu leków na ciśnienie wewnątrzgałkowe oraz polepszeniu ukrwienia nerwu wzrokowego. – W leczeniu jaskry leki muszą być stosowane dokładnie według zaleceń lekarza – podkreślają okuliści. – Nigdy nie można przerwać terapii bez porozumienia się z okulistą, bo grozi to gwałtownym wzrostem ciśnienia w oku.

W arsenale możliwości terapeutycznych znajduje się również laseroterapia, a na świecie coraz częściej stosowane nowoczesne metody chirurgiczne. Zdaniem prof. Szaflika spośród różnych nowatorskich sposobów wyrównywania ciśnienia w oku i niwelowania skutków jaskry – wszczepiania implantów, tworzenia przetok odprowadzających ciecz wodnistą czy zmniejszania jej produkcji – nie ma idealnej i każdą trzeba dostosować do indywidualnych warunków panujących w chorym oku. Zabiegi te jednak stają się mniej inwazyjne i sięga się po nie coraz częściej przy mniej zaawansowanych stadiach jaskry.

Czytaj także: Dobre wieści dla okularników – leczenie coraz skuteczniejsze

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną