Nauka

Czy to koniec futrzarskiego piekła?

Czy w Polsce możliwe jest wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych? Czy w Polsce możliwe jest wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych? TheAnimalDay.org / Flickr CC by 2.0
Czy w Polsce możliwe jest wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych? Od lat jesteśmy wiodącym „producentem” w tym sektorze. Dziś coraz więcej wskazuje jednak na to, że przełom może być bliski. Oby.

Garść pokrzepiających informacji z Europy

Wielka Brytania: pierwsze państwo na świecie, które wprowadziło całkowity zakaz hodowli zwierząt z przeznaczeniem na futra. W 2000 roku przyjęto ustawę zakazującą hodowli futrzarskich w Anglii i Walii. Weszła ona w życie w 2003 roku. Szkoccy parlamentarzyści przegłosowali taką samą ustawę w 2002 roku, mimo że ostatnią fermę w tym kraju zamknięto w 1993 roku.

Austria: w 2004 roku wprowadzono całkowity zakaz hodowli zwierząt z przeznaczeniem na futra.

Bośnia i Hercegowina: hodowla zwierząt na futra została zakazana w roku 2009, a do 2018 wszystkie fermy muszą zostać zamknięte.

Chorwacja: zakaz hodowli zwierząt na futra został wprowadzony w 2007 roku. Wszedł w życie na początku 2017 roku.

Holandia: hodowla lisów i szynszyli jest zakazana od 1995 roku. W 2012 Senat zagłosował także za wprowadzeniem zakazu hodowli norek. Do 2024 roku wszystkie fermy tych zwierząt muszą zostać zamknięte.

Słowacja: całkowity zakaz hodowli zwierząt na futra wprowadzono w 2013 roku. Wygaszanie działalności ferm trwało do 2015.

Niemcy: w maju 2017 roku parlament wprowadził całkowity zakaz hodowli zwierząt z przeznaczeniem na futra z okresem przejściowym do 2019 roku.

Czechy: w czerwcu 2017 roku parlamentarzyści ogłosili wprowadzenie prawa zakazującego hodowli zwierząt na futra z dwuletnim okresem wygaszania działalności ferm.

Dania: w 2009 roku przegłosowano ustawę zakazującą hodowli lisów, która weszła w życie w 2017 roku, z wyjątkiem dwóch największych ferm – te mają zostać zamknięte do 2023 roku. Dania pozostaje drugim na świecie producentem futer z norek.

Włochy: od 2008 roku norki hodowane na fermach futrzarskich muszą mieć zapewnione wybieg, możliwość kopania i pływania, a także dostęp do zabawek. Podobne obostrzenia obejmują szynszyle i lisy. Z tego powodu hodowle stały się całkowicie nieopłacalne. Ostatnią fermę szynszyli zamknięto w 2012 roku.

Szwecja: w 2007 roku uchwalono prawo dotyczące dobrostanu lisów. Zwierzęta muszą mieć zapewnione komfortowe warunki umożliwiające naturalne zachowanie, m.in. kopanie dziur i bieganie. Hodowla lisów przestała się już opłacać. W 2014 roku podobne prawo objęło także szynszyle, dzięki czemu w Szwecji zamknięto wszystkie fermy tych zwierząt. Zasady hodowli są tak drakońskie, że nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, by w nie inwestować.

Szwajcaria: hodowla zwierząt z przeznaczeniem na futra stała się nieopłacalna, gdy wprowadzono mocne obostrzenia prawne dotyczące warunków życia tych zwierząt w niewoli. Od tej pory fermy mają wyglądać tak jak pomieszczenia w nowoczesnych ogrodach zoologicznych.

Polskie fermy futrzarskie i ich dramatyczna rzeczywistość

A teraz Polska: wciąż, od lat, publikuje się wszędzie, gdzie to możliwe – głównie robi to Fundacja Viva!, ale inne organizacje ochrony praw zwierząt także – kolejne materiały dokumentujące dramatyczną rzeczywistość polskich ferm futrzarskich. Co ukazują te materiały? Ranne, okaleczone zwierzęta, zjadane żywcem przez pasożyty lub towarzyszy z klatek, liczne choroby, straszliwą agresję wywołaną stłoczeniem, zaburzenia psychiczne, brak podstawowej opieki weterynaryjnej, właściwego pożywienia i wody. Wielokrotnie upubliczniano takie obrazy z hodowli, których w Polsce jest prawie 700!!! Nagrywano też pracowników znęcających się fizycznie i psychicznie nad zwierzętami pozostającymi pod ich opieką.

Mimo dowodów przedstawionych na nagraniach wielu hodowców zaprzecza ich prawdziwości i pochodzeniu. Twierdzą, że zebrane materiały nie pochodzą z legalnych ferm zarejestrowanych w związkach lub nawet że nie zostały zebrane w Polsce. Co więcej, hodowcy utrzymują, że udokumentowane przypadki występują sporadycznie, zaś dobrze zarządzane fermy spełniają wymogi dobrostanu. Wszystko to nieprawda. Łagarstwa!

Jest oczywiste, że już samo przebywanie w niewielkiej klatce jest dla zwierząt o takich potrzebach ruchowych udręką. Polowanie, samo poszukiwanie pokarmu, żerowanie jest dla zwierząt nagradzające. Są to czynności, które są jednocześnie pracą i zabawą – mówi prof. dr hab. Andrzej Elżanowski.

Spędzanie całego życia w ciasnym, jałowym środowisku, w otoczeniu z każdej strony (także pod łapami) metalową siatką, to dla norki tortura. Jedyny sposób ucieczki od cierpień to… śmierć przez zagazowanie, gdy okrywa włosowa zwierzęcia osiągnie już odpowiednią wartość rynkową.

Politycy wreszcie przeciw masowemu maltretowaniu zwierząt?

Ustawa o ochronie praw zwierząt, w której znajduje się zapis o zakazie hodowli zwierząt futerkowych w Polsce, trafiła niedawno do komisji ustawodawczej Sejmu, zwanej też „wielką lodówą sejmową”, z której wiele projektów ustaw już nigdy nie wydobywa się na światło dzienne. Teraz może być jednak inaczej, ponieważ kilka miesięcy temu szef PiS Jarosław Kaczyński publicznie wypowiedział się o potrzebie wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych w Polsce i prawdopodobnie było to oświadczenie szczere. Nie polityczne. On być może tak naprawdę uważa – i jeśli tak, chwała mu za to.

Natomiast 20 marca, czyli teraz, lider głównego ugrupowania opozycyjnego Grzegorz Schetyna publicznie stwierdził, że ustawa zakazująca hodowli zwierząt futerkowych w naszym kraju jest potrzebna, staje się wręcz nakazem cywilizacyjnym naszych czasów, w których nie możemy już dłużej bezczynnie przyglądać się masowemu maltretowaniu zwierząt. Wyraził też jasną wolę głosowania za wprowadzeniem całkowitego zakazu hodowli jakichkolwiek zwierząt futerkowych w naszym kraju. Czyli liderzy dwóch największych partii w polskim parlamencie są zgodni: zakaz jest potrzebny. Nic prostszego, by wprowadzić tę regulację w życie.

Zróbmy to wreszcie! Polska nie może być gigantycznym obozem zagłady dla milionów niewinnych zwierząt, które cierpią w męczarniach całe swoje życie, a potem giną zagazowane tylko dlatego, że mają piękne futra i pyszczki. Koniec z tym. Stańmy się wreszcie ludźmi!

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Dlaczego niektórzy są bardziej kochliwi?

Co sprawia, że jedni zakochują się łatwiej niż inni, i dlaczego niektórzy mają w miłości szczęście, a inni nie.

Magdalena Kaczmarek
09.02.2016
Reklama