Jak dorastanie w sierocińcu zmienia dziecko

Długi cień
Sierociniec w Bukareszcie, ok. 1995 r.
Romano Cagnoni/Getty Images

Sierociniec w Bukareszcie, ok. 1995 r.

Sierociniec wyrządzał ogromne szkody w psychice i fizyczności. Umieszczenie dzieci w rodzinie zastępczej pozwalało to naprawić, ale nigdy do końca.
Peter Turnley/Getty Images

Sierociniec wyrządzał ogromne szkody w psychice i fizyczności. Umieszczenie dzieci w rodzinie zastępczej pozwalało to naprawić, ale nigdy do końca.

Miejsce pobytu miało wpływ nawet na parametry biologiczne mózgu. Dzieci z sierocińca miały generalnie mniejsze mózgi i słabszą aktywność elektryczną neuronów. Jeśli trafiły do rodziny zastępczej, to aktywność elektryczna wyraźnie rosła, zwiększała się też ilość istoty białej w mózgu. Zmiana nie wpływała na zawartość istoty szarej.

Również fizycznie dzieci z sierocińców różniły się od swych rówieśników. Były niższe, lżejsze i miały mniejszy obwód głowy. Po umieszczeniu w rodzinie zastępczej szybko rosły i przybierały na wadze. Jedynie obwód głowy utrzymywał się na tym samym poziomie co u dzieci pozostawionych w sierocińcu.

W momencie rozpoczęcia eksperymentu prawie 60 proc. dzieci z sierocińców wykazywało tzw. stereotypie, czyli ciągłe powtarzanie bezcelowych ruchów ciała. U tych, którym los przydzielił wychowanie w rodzinie zastępczej, ich intensywność znacząco spadała.

Po umieszczeniu w rodzinie zastępczej dzieci częściej wykazywały też pozytywne emocje – 49 proc. wytworzyło z opiekunem więź bezpieczną, wśród dzieci pozostałych w sierocińcach było to 18 proc. (dla porównania: udało się to 65 proc. dzieci żyjących od urodzenia w rodzinie). Wszyscy wychowankowie po przeniesieniu do rodzin zastępczych znaleźli kolegów czy przyjaciół, podczas gdy 20 proc. spośród pozostawionych w sierocińcach nigdy nie wytworzyło takiej relacji.

Łączenie dla przyszłości

W opublikowanej we wrześniu 2018 r. w czasopiśmie naukowym „JAMA Psychiatry” pracy zespół Wade’a opisał los dzieci uczestniczących w eksperymencie, gdy ukończyły 16 lat. Okazało się, że w wieku 12 lat u dzieci pozostawionych w sierocińcach ujawniło się znacznie więcej zachowań patologicznych, takich jak łamanie reguł, przesadne kłótnie z autorytetami, kradzieże i pobicia. Wraz z dojrzewaniem te problemy narastały. „Nasze wyniki dołączają do rosnącej literatury na temat tego, jak oddzielenie od opiekuna na wczesnym etapie wpływa na długoterminowy rozwój psychiczny dziecka” – mówił Mark Wade.

Bo już w pierwszych publikacjach badacze podkreślali, że ich wyników nie należy odnosić wyłącznie do sierocińców czy Rumunii. Dotyczą one wszystkich dzieci znajdujących się w takiej sytuacji. Także – co podkreślili amerykańscy naukowcy, prezentując swoje badania – najmłodszych dzisiejszych imigrantów.

Im dłużej pozostają w placówkach opiekuńczych, tym przyszłość jawi się im jako bardziej skomplikowana. Najlepszym sposobem na zapobieżenie temu, jest połączenie ich z rodzinami. Jak najszybciej.

Czytaj także

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną