Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Sonata na ciało i rurkę

Jak wynaleziono stetoskop

Współczesne stetoskopy nie przypominają nawet tych, którymi posługiwali się lekarze kilkadziesiąt lat temu. Współczesne stetoskopy nie przypominają nawet tych, którymi posługiwali się lekarze kilkadziesiąt lat temu. Alamy Stock Photo / BEW
200 lat temu René Laënnec wprowadził lekarzy w świat dźwięków ludzkiego organizmu, dając im stetoskop. Dziś użytek z tego urządzenia mogą zrobić też sami pacjenci.
René LaënnecApic/Getty Images René Laënnec

Trzeszczący szmer. Świszczące lub gwiżdżące rzężenie. Przeciągły świst, charczący szelest. Takimi językowymi łamańcami można ćwiczyć dykcję, ale nie tego wymagał od swoich studentów lekarz prof. René Laënnec. Dla niego liczył się wyjątkowo dobry słuch.

Był początek XIX w. Do paryskiego szpitala Necker codziennie przybywali chorzy z gruźlicą (umarł na nią sam Laënnec). Na przepełnionych salach leżeli także pacjenci z zapaleniami płuc, opłucnej, oskrzeli, astmą, krupem, odmą i rozedmą. Badano im puls, sprawdzano, czym plują, lecz przede wszystkim wsłuchiwano się w oddech i kaszel, by zróżnicować, o jaką chorobę chodzi. Ale przykładanie przez lekarzy uszu do ich piersi nie zawsze zdawało egzamin.

Allegro, czyli początki

René Laënnec bardzo to badanie ułatwił. W 1819 r. ukazała się jego przełomowa praca „De l’auscultation médiate”, w której dokładnie opisał odgłosy i ich niuanse. Mógł to zrobić dzięki prostej rurce.

Na ten pomysł Laënnec wpadł trzy lata wcześniej. Któregoś dnia przechodził przez Luwr i zobaczył tam bawiące się dzieci. By usłyszeć brzęk metalowych szpilek rozrzucanych w drugim końcu dziedzińca, przykładały do uszu wydrążone w środku patyczki. Jakiś czas później wezwano go na wizytę u kobiety, której – jak zanotował w kajecie – z racji pulchności i skromności nie mógł przyłożyć ucha do nagiej piersi. Wtedy przypomniał sobie o rurce. Żadnej nie miał pod ręką, więc zwinął w tutkę papier i obwiązał go sznurkiem. Dla tak powstałego przyrządu sam wymyślił nazwę pochodzącą od dwóch słów: stethos (gr. piersi) i skopein (gr. badać, odkrywać).

Pierwszy stetoskop przez kolejne lata udoskonalano. Sam Laënnec testował różne materiały do jego produkcji.

Polityka 38.2019 (3228) z dnia 17.09.2019; Nauka; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Sonata na ciało i rurkę"
Reklama