Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Słuchajmy modeli

Pandemia według modeli matematycznych

Mało jest dowodów wskazujących na to, że pandemia przestanie się rozwijać w sposób naturalny, zanim odporność uzyska 50–60 proc. populacji. Mało jest dowodów wskazujących na to, że pandemia przestanie się rozwijać w sposób naturalny, zanim odporność uzyska 50–60 proc. populacji. Getty Images
Pandemia nie wraca – ona nigdy nie odeszła. Dokładnie tak, jak to przewidywały modele matematyczne. A co mówią o jej dalszym przebiegu?

A nie mówiliśmy? Tak mogłoby brzmieć nieoficjalne motto wszystkich modelarzy epidemii. Wszystkie wnioski z symulacji, o których pisaliśmy pół roku temu (w artykule „Symulacje epidemii” POLITYKA 14 i „Czy nauka podpowie nam, jak wychodzić z pandemii?” POLITYKA 17), pozostają w mocy. Był szczyt wczesną wiosną? Był. Była redukcja liczby infekcji, słynne wypłaszczenie krzywej, spowodowane blokadą państw? Była. Był spadek liczby zachorowań w okresie wakacyjnym? Owszem. Jest jesienna intensyfikacja pandemii, czasem niesłusznie nazywana drugą falą? Jak malowana. W Polsce prawie każdy zna już osobiście kogoś, kto na wyniku testu przy swoim nazwisku zobaczył plusa. Trwoga. A jak trwoga, to do matematyki. Czy i tym razem przewidzi przyszłość?

Test modelu

Spodziewaliśmy się tych wzrostów – przyznaje spokojnie dr Franciszek Rakowski. Ten dobrze znany naszym czytelnikom fizyk z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego jest współautorem jednego z pierwszych i najdokładniejszych modeli przebiegu pandemii w Polsce. Kilka dni temu porzucił pracę w sektorze prywatnym, by zaangażować się w pełni na froncie epidemicznym. – Nasz model działa i jest używany przez Ministerstwo Zdrowia. Zwłaszcza teraz, po zmianie ministra. Poprzedni niespecjalnie się tym interesował. Z Adamem Niedzielskim jest inaczej.

Polityka 42.2020 (3283) z dnia 13.10.2020; Temat tygodnia; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Słuchajmy modeli"
Reklama