Odkrywanie przez zakrywanie
Zróbmy sobie zaćmienie Słońca. Wiele zaćmień. Historyczna misja ESA z udziałem Polaków
To pierwsza misja kosmiczna w historii – realizowana przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) – w której we wspólnym zintegrowanym locie, tzw. formacyjnym, uczestniczą dwa statki kosmiczne, dwa satelity. Mkną przez kosmos wspólnie i gdy na swojej orbicie są bardzo oddalone od Ziemi, ustawiają się 144 m od siebie, niemal co do milimetra. Wówczas statek bliższy Słońcu, tzw. Okulter, który posiada specjalną przesłonę, zakrywa jego tarczę i wywołuje dla drugiego statku – Koronografu – całkowite zaćmienie naszej gwiazdy, podczas którego może on niezwykle dokładnie obserwować koronę słoneczną, czyli gorącą, najbardziej zewnętrzną część atmosfery, rozciągającą się na miliony kilometrów. Pierwsze dane obserwacyjne zebrane przez misję Proba 3 już dotarły do nas w końcu czerwca tego roku. Są niezwykłe. Ale zacznijmy od początku.
Badania korony słonecznej są niezwykle ważne, ponieważ to właśnie w niej tworzą się tzw. koronalne wyrzuty masy oraz wolny, czyli bardzo gęsty, wiatr słoneczny. Oba zjawiska mają duży wpływ na Ziemię. Te pierwsze kształtują pogodę kosmiczną i wywołują nie tylko piękne zorze polarne, ale mogą też zakłócać pracę systemów komunikacyjnych i generalnie satelitów. Z kolei wiatr słoneczny może wpływać na bezpieczeństwo astronautów, którzy znajdują się poza oddziaływaniem ziemskiej magnetosfery.
Czytaj też: Oglądaj całkowite zaćmienie Słońca, gdziekolwiek jesteś
Korona słoneczna
Problem polega na tym, że prowadzenie obserwacji korony słonecznej nie jest łatwe z powodu ogromnej jasności Słońca. Aby ją wyeliminować, teleskopy ziemskie – ale też niektóre kosmiczne – wyposaża się w tzw.