Pani pobiła panów
Zarzucano jej, że sama nie jest taka perfekcyjna, jednak od programu „Perfekcyjna Pani Domu” rozpoczęła się wielka medialna kariera Małgorzaty Rozenek.
Małgorzata Rozenek w programie „Perfekcyjna Pani Domu”
Cezary Piwowarski/TVN/materiały prasowe

Małgorzata Rozenek w programie „Perfekcyjna Pani Domu”

Artykuł ukazał się w tygodniku POLITYKA w grudniu 2012 r.

Wyparła z anteny Majewskiego i przebiła Lisa. Można się śmiać z fenomenu Perfekcyjnej Pani Domu, ale przed świętami atrakcją niejednego sprzątania może się stać test białej rękawiczki.

Dwie kobiety nieradzące sobie z bałaganem zapraszają do siebie Perfekcyjną Panią Domu. Ta pokazuje, jak sprzątać, a one, zmotywowane, w ciągu tygodnia doprowadzają swoje domy do czystości. Przyjeżdża prowadząca, ocenia rezultaty i typuje zwyciężczynię.

Tak w skrócie prezentuje się „Perfekcyjna Pani Domu” – niby telewizyjny program poradniczy jakich wiele. Tych o zdrowiu, o samochodach, o opiece nad dziećmi jest mnóstwo. Ale szum medialny wokół PPD to jednak przypadek wyjątkowy. Program zbiera co tydzień przed telewizorami grubo ponad milion widzów. Po pierwszym sezonie przeniósł się z TVN Style do TVN, w miejsce show Szymona Majewskiego. W dodatku bije pod względem oglądalności pokazywany o podobnej porze w TVP2 program „Tomasz Lis na żywo”. Co z tą panią domu?

Atrakcje tego show nie kończą się na myciu podłóg. Prezentuje nam bałagan taki, jakiego nie mamy u siebie, oraz skrajne emocje. Uczestniczki są krytykowane i zawstydzane, doprowadzane do łez i torturowane w punkcie kulminacyjnym programu: teście białej rękawiczki, podczas którego prowadząca sprawdza, czy w wyczyszczonych już domach nie ostał się gdzieś jeszcze kurz.

Atrakcyjna jest też sama prowadząca, bo polscy twórcy nazwę programu – formatu sprowadzonego z brytyjskiej BBC – potraktowali bardzo poważnie. Polska PPD – Małgorzata Rozenek – ma nienaganną fryzurę, idealny makijaż i elegancką garderobę. A do tego perfekcyjnie wysprzątaną willę, do której zaprasza uczestniczki. Wszystko aż się prosi o parodię.

Odkurzanie odkurzacza

Rozenek stała się więc w mig narodową bohaterką internetowych memów. Zdjęcia promocyjne programu, na których ściera kurze w wieczorowej sukience i gumowych rękawicach z szerokim uśmiechem na twarzy, są uzupełniane zabawnymi opisami. W oczach prześmiewców Perfekcyjna Pani Domu „odkurza odkurzaczem wnętrze odkurzacza”, a „szczoteczkę do zębów czyści szczoteczką do zębów”.

Pojawiły się medialne parodie programu. Szymon Majewski na antenie Eski wciela się w postać Perfekcyjnego Pana Domu, który poważnym tonem udziela słuchaczom absurdalnych rad, na przykład, jak za pomocą suszarek i chusteczek do nosa osuszyć Stadion Narodowy. Obśmiana została też pompatyczna ceremonia kończąca każdy odcinek, szczególnie wręczanie uczestniczkom tzw. szarf odpowiedzialności. Po obejrzeniu pierwszego odcinka nawet sama Rozenek zauważyła, że te finałowe sceny wypadają komicznie. Broni jednak koronacji i szarfy, podkreślając, że Perfekcyjna Pani Domu to program rozrywkowy i że chodzi przede wszystkim o zabawę.

Cała otoczka, koronacja, to dramaturgiczny naddatek. Program rozrywkowy musi mieć swoją dramaturgię, inaczej stanie się szybko nudny – tłumaczy prof. Maciej Mrozowski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego i SWPS. Według niego wyniki oglądalności są umiarkowane, ale jak na tego rodzaju program na pewno cieszą nadawców i producentów. – Nie przyciągnie większej rzeszy widzów, może nawet ich będzie po trochu ubywać, ale nie jest kosztowny i w porównaniu z wielkimi produkcjami po prostu się opłaca. Wypełnia jakąś lukę, spełnia jakąś potrzebę bardzo określonej grupy widzów – dodaje, wskazując, że liczy się też co innego: dzięki takiej tematyce reklamodawcy docierają bezpośrednio do swojej grupy docelowej. Prowadząca może tu przecież pokazać prosto do kamery produkty konkretnych marek. Product placement objął również mrożonki, a nawet krople do oczu.

Kim są widzowie programu? Na forach internetowych chętnie komentują przede wszystkim panie, wdzięczne, że mają program robiony właśnie dla nich. Cenią go za porady, sprytne i sprawdzone sposoby na uciążliwe problemy: brudne kołnierzyki, plamy z tłuszczu, zacieki w zlewie. Porady pochodzą od samej prowadzącej i od twórców programu. Każdą zgłoszoną radę oceniają merytorycznie konsultantki, doświadczone w kwestiach sprzątania, które zatrudniają producenci programu. Jedna z nich – na co dzień udzielająca porad domowych w prasie – tłumaczy, że wcale nie jest tak, że to one uczą prowadzącą sprzątać. – Sama się od niej paru rzeczy nauczyłam – śmieje się.

Każdy znajdzie w nim coś dla siebie – tłumaczy sukces serii. – Jak ktoś chce blichtru, to ma blichtr. Jeśli ktoś szuka sprawdzonych porad, to tutaj je znajdzie. Jak ktoś chce sobie udowodnić, że dba o dom lepiej niż inni, też może – i wspomina, że sama była zszokowana tym, jaki bałagan mają niektóre uczestniczki.

Prowadząca zapewnia, że porządek to dopiero początek. Uczestniczki dzięki lepszej organizacji mają więcej czasu na inne czynności – najlepiej, gdy zainwestują go w siebie. Jedna z nich na rozdanie koron kompletnie zmieniła swój wygląd, bo – jak tłumaczyła – nie pasowała już taka niezadbana do swojego nowego, czystego domu.

Rozenek twierdzi, że utrzymuje kontakt z wszystkimi uczestniczkami długo po zakończeniu zdjęć i żadna z nich nie powróciła do życia w bałaganie. Ba, część z nich nadal udziela się przy programie i prowadzi nieoficjalny fanpage Perfekcyjnej Pani Domu na Facebooku.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj