Rynek

Inżynierowie nadchodzą?

Coraz więcej chętnych na politechniki

Minister nauki ogłosiła sukces – z danych podsumowujących ostatni nabór na wyższe uczelnie wynika, że po raz pierwszy od lat politechniki okazały się równie popularne wśród kandydatów na studia jak uniwersytety.

O jedno wolne miejsce w obu typach szkół ubiegało się tyle samo – średnio 3,5 osoby. Jedna trzecia z 20 najchętniej wybieranych kierunków to kierunki inżynierskie, tzw. zamawiane, które eksperci resortu uznali za strategiczne dla rozwoju naszej gospodarki i które ministerstwo dodatkowo finansuje. Euforię powinien studzić fakt, że dwa pierwsze miejsca na liście tych najpopularniejszych kierunków zajmują wciąż zarządzanie (35 tys. kandydatów) i pedagogika (33 tys.). A przecież zapotrzebowanie na specjalistów w tych dziedzinach od lat jest w Polsce zaspokojone.

W ogólnym rozrachunku jednak rzeczywiście można mieć nadzieję, że zaczyna się wreszcie wśród polskich maturzystów tendencja do świadomego wyboru studiów - z wykorzystaniem informacji o perspektywach na rynku pracy, z wybiegającą w dalszą przyszłość refleksją – czy lepsze łatwe studia i niepewność po nich, czy trudniejsze – ale za to inwestycja w pewniejszą zawodową przyszłość.

Do młodych ludzi w Polsce prędko - już kilkanaście lat temu - dotarło, że dyplom magistra to ważne narzędzie w przetarciu ścieżek kariery. Fakt, że za tym dyplomem powinna się kryć użyteczna wiedza i autentyczne, dopasowane do potrzeb rynku umiejętności, przebijał się do świadomości dłużej. Może właśnie powoli przekraczamy ten kolejny próg.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Gorąco w styczniu? Grzeje nas… Ocean Indyjski

Ciepła zima trwa w najlepsze. Styczeń był do tej pory równie rozgrzany jak grudzień. Czy doczekamy się jeszcze śniegu w całej Polsce? Trochę zależy to od Oceanu Indyjskiego.

Andrzej Hołdys
19.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną