Rynek

Po raz trzeci i nieostatni

Stopy znowu w górę

Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe, bo inflacja coraz wyższa, a dobre tempo rozwoju gospodarczego kraju nie rokuje jej szybkiego spadku.

Posiadacze kredytów hipotecznych w złotych i zadłużeni na kartach kredytowych dzisiejszego dnia nie zaliczą do udanych. Co prawda mało który analityk spodziewał się takiej decyzji w maju, ale Rada Polityki Pieniężnej - wbrew niedawnym wypowiedziom części członków - postanowiła działać bardzo zdecydowanie. A przy okazji pokazała, że wszelkie prognozy dotyczące jej kroków trzeba traktować niezwykle ostrożnie.

W sumie podstawowa stopa (referencyjna) wzrosła w tym roku z 3,50 do 4,25 proc. A to z pewnością nie koniec. Coraz bardziej prawdopodobne, że rację mieli ci, którzy zakładali długi i bardzo zdecydowany cykl podwyżek. Niestety, wszystkiemu winna inflacja, która przekroczyła już 4 proc. rok do roku i może się dalej zwiększać. Co prawda cena ropy na rynku światowym wreszcie nieco spadła, ale ulgę na stacjach benzynowych poczujemy z opóźnieniem i do tego niewielką. Niewiadomą pozostają też ceny żywności, choć miejmy nadzieję, że w tym przypadku również najgorsze za nami.

Decyzja o podwyżce stóp była dla Rady tym łatwiejsza, że ostrzejsza walka z inflacją nie powinna zbytnio zaszkodzić naszej gospodarce. Oto podstawowa różnica między RPP a Europejskim Bankiem Centralnym czy amerykańską Rezerwą Federalną. Polska rośnie w tempie ponad 4 proc. PKB rocznie i zaskakuje niezwykłą stabilnością wyników w kolejnych kwartałach. O ile zatem zmiana stóp dla krajów południa Europy czy wielu regionów USA byłaby dramatem, dla nas nie jest tragedią. Bardzo dobre wyniki zarówno produkcji przemysłowej, jak i sprzedaży detalicznej pokazują, że mimo rozpoczętego już na początku roku cyklu podwyżek stóp ani konsumenci, ani polskie firmy się nie przestraszyły.

Kłopot jedynie w tym, że podstawowe powody inflacji, czyli drogie surowce i żywność, to problem ogólnoświatowy, a nie tylko polski. I choć my z uwagą śledzimy decyzje RPP, to nie ma ona wielkiego wpływu na kurs ropy, miedzi czy zbóż na międzynarodowych rynkach. Podwyżki stóp to broń przede wszystkim w walce z taką inflacją, której przyczyny leżą wewnątrz kraju, jak bańka na rynku nieruchomości czy zbyt szybki wzrost płac. A zwłaszcza tego ostatniego zjawiska - jak może z przykrością zaobserwować zdecydowana większość Polaków - nie ma. Nie znaczy to, że Rada powinna bezczynnie czekać i patrzeć, aż inflacja zacznie niszczyć naszą gospodarkę i zjadać oszczędności. Ale nie oczekujmy po decyzjach RPP cudów. I nie łudźmy się nadzieją, że ceny zaraz przestaną rosnąć.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Small talk zaczął być źródłem stresu

Dr Marzena Cypryańska-Nezlek o tym, dlaczego pogawędka o pogodzie straciła miłą neutralność i zaczęła wywoływać napięcie.

Katarzyna Kazimierowska
07.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną