Debata wyborcza: o finansach państwa

Diagnoza bez recepty
Debata o gospodarce i finansach w TVN24 - tradycyjnie już bojkotowana przez PiS - zaczęła się jak w dobrym filmie sensacyjnym. Wszyscy dyskutanci zgodzili się z Leszkiem Millerem (SLD), że kryzys łomocze do drzwi.

Były premier stwierdził, że trzeba się przygotować na najgorsze i że bez głębokiej reformy finansów publicznych się nie obejdzie. Niestety, zaraz potem napięcie zaczęło opadać, bo Leszek Miller tematu nie rozwinął. Ani Waldemar Pawlak (PSL), ani minister finansów Jacek Rostowski (PO), ani nawet Paweł Poncyljusz (PJN) nie wyrywali się z receptą, co kolejny rząd powinien zrobić, aby nas przed tym kryzysem uchronić.

Bąkali tylko o usuwaniu barier administracyjnych, jakby to mogło wystarczyć do pobudzania wzrostu gospodarczego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną