Kto chce pogrążyć Kulczyka

Wielkie wizje... i prowizje
Aresztowanie najbliższych ongiś współpracowników Jana Kulczyka spowodowało spekulacje, że ktoś chce uniemożliwić Doktorowi biznesowy powrót do kraju. Zwłaszcza że zarzuty dotyczą prywatyzacji TP SA, czyli sprawy z 2000 r.
Jan Kulczyk nadal zaliczany jest do czołówki najbogatszych Polaków.
Magda Starowieyska/Fotorzepa/Forum

Jan Kulczyk nadal zaliczany jest do czołówki najbogatszych Polaków.

Bulwersujące są nie tylko same zatrzymania, ale i kaucje, dzięki którym aresztowanych wypuszczono. Wojciech J., były wiceprezes Kulczyk Holding, musiał wpłacić 1 mln zł, Jan W., prezes kontrolowanej przez Jana Kulczyka firmy – 1,5 mln zł. Najwyższą cenę za odzyskanie wolności, 3 mln zł, oraz zakaz opuszczania kraju zapłacił Andrzej P., który nigdy z KH związany nie był. Prokuratura katowicka zagarnia jednak szeroko – od 2006 r. bada nieprawidłowości, których dopatrzyła się w wielu dużych prywatyzacjach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną