Rynek

Pogromca uefek

Wojciech Kamieński: pogromca pseudoubezpieczeń

Wojciech Kamieński - trzykrotnie interweniował w sprawie polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Wojciech Kamieński - trzykrotnie interweniował w sprawie polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Stanisław Ciok / Polityka
Banki i towarzystwa asekuracyjne wymyśliły genialny sposób, jak od klientów wyciągać pieniądze za pomocą niby-ubezpieczeń. Państwo wypowiedziało temu procederowi niby-wojnę. A Wojciech Kamieński ruszył na prawdziwą.
Uefki, czyli ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe, stały się ostatnio bardzo popularne.Getty Images Uefki, czyli ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe, stały się ostatnio bardzo popularne.

Nie wygląda na bojownika o interesy konsumentów ani postrach firm ubezpieczeniowych. Mówi cicho i powoli. Z Poznania, gdzie dziś mieszka, przyjechał do Warszawy na kolejną rozprawę przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). W 2011 r. zaskarżył kilka zapisów ogólnych warunków umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym firmy HDI Gerling Życie jako zawierających klauzule niedozwolone. Nie dlatego, że sam padł ich ofiarą, ale dlatego, że jako prawnik zajmujący się prawem ubezpieczeniowym doszedł do wniosku, iż nie powinien być obojętny. Robi to nie dla sławy ani pieniędzy, nie traktuje jako szczebla w karierze. Przeciwnie, wydatki finansuje z własnej kieszeni, a pracę w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) już stracił. Na karierę w branży ubezpieczeniowej, z którą był związany od kilkunastu lat, raczej nie ma już co liczyć.

To trzecia tego typu sądowa interwencja Kamieńskiego w sprawie pseudoubezpieczeń, czyli polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK). Ta jednak wywołała największą burzę, której skutków przestraszył się sam przewodniczący KNF, jego były pracodawca.

Wielka kariera firm ubezpieczeniowych

Ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym to finansowy hit ostatnich lat. W ok. 2,9 mln takich polis Polacy ulokowali już 9 mld zł. Oferują je firmy ubezpieczeniowe, banki oraz pośrednicy finansowi. Wszystko w ramach bankowo-ubezpieczeniowych sojuszy tzw. bancassurance. – Spotykamy różne rodzaje umów o charakterze inwestycyjnym opakowanych w umowę ubezpieczenia. Konieczność pakowania narzuca licencja, która zezwala ubezpieczycielowi jedynie na działalność ubezpieczeniową. Polisy z UFK mają jednak niewiele wspólnego z ubezpieczeniami – wyjaśnia Cezary Orłowski, prawnik z Biura Rzecznika Ubezpieczonych.

Polityka 32.2014 (2970) z dnia 05.08.2014; Rynek; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Pogromca uefek"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013