Bank of America zapłaci 16,5 mld dol. kary

Kary za kryzys
Kolejny amerykański bank został ukarany wysoką grzywną za grzechy sprzed kilku lat. Jednak bankowcy do więzień nie trafiają.
Mike Mozart/Flickr CC by 2.0

Tym razem Bank of America zawarł ugodę z amerykańskim rządem, która będzie go kosztować ponad 16 mld dolarów. Przyznał, że popełnił błędy w latach przed kryzysem, gdy modne było udzielanie ryzykownych kredytów hipotecznych. A potem sprytne ich ukrywanie, aby znaleźć nabywców na takie toksyczne papiery.

Ten proceder doprowadził do upadku banku Lehman Brothers, zachwiania całym światowym systemem finansowym, najgłębszej recesji w Ameryce i Europie Zachodniej od Wielkiego Kryzysu lat trzydziestych i wreszcie wielu różnych reperkusji z koniecznością ratowania południa Europy na czele.

Wkrótce minie sześć lat od upadku Lehman Brothers. Ale próby ukarania winnych finansowej zawieruchy okazały się dotąd nieudane. Wielkie amerykańskie banki, jak Bank of America, Citigroup czy JP Morgan Chase, przyjęły taktykę długich negocjacji z rządem, które kończą się nałożeniem na nie wysokich kar finansowych i zakończeniem postępowania. W ten oto sposób pieniędzmi udaje się kupować spokój dla ludzi odpowiedzialnych za skandal z kredytami hipotecznymi.

Administracja prezydenta Obamy co prawda grozi, że winni nie mogą spać spokojnie, a akty oskarżenia są nadal przygotowywane. Ale chyba mało kto już wierzy, że kiedykolwiek uda się wymierzyć sprawiedliwość. Zamiast niej banki płacą po kilka lub kilkanaście miliardów do amerykańskiego budżetu, a dodatkowo mają kolejnych parę miliardów przeznaczyć na pomoc dla niektórych kredytobiorców.

Z pewnością takie wysokie kary są na krótką metę dość bolesne nawet dla największych i najpotężniejszych instytucji. Jednak w dłuższej perspektywie wielkiej szkody im nie wyrządzą. Tym bardziej że są one nakładane, gdy amerykańska gospodarka ma się już znacznie lepiej, a banki znów zarabiają miliardy. Raczej nie o taką sprawiedliwość chodziło ruchowi Occupy Wall Street i milionom Amerykanów, którzy z powodu hipotecznych malwersacji na rynkach stracili pracę.

Okazało się jednak, że amerykański wymiar sprawiedliwości jest bezradny wobec bankowych przestępców. Zamiast próbować wieloletnich i kosztownych procesów woli zatem zadowolić się karami, których wysokość ma zrobić wrażenie na obywatelach. Pytanie tylko, czy takie grzywny naprawdę odstraszą w przyszłości instytucje finansowe od kolejnych niebezpiecznych pomysłów na zarabianie, za które ostatecznie zapłacimy wszyscy.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną