Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Rynek

Upór w oborze

Kiedy fiskus wejdzie na wieś? Tego nie wie nikt

Właściciele gospodarstw mniejszych niż 6 ha (w Polsce większość) na własne zdrowie nie płacą; pozostali – złotówkę od hektara za każdego członka rodziny. Właściciele gospodarstw mniejszych niż 6 ha (w Polsce większość) na własne zdrowie nie płacą; pozostali – złotówkę od hektara za każdego członka rodziny. Stanisław Ciok / Polityka
Do podatku dochodowego dla rolników przymierzał się każdy rząd, ale żadnemu się nie udało. Tuskowi też nie. W polskim teatrze politycznym nawet bogaci producenci wciąż grają rolę niepiśmiennych nędzarzy.
Żeby dostać dopłaty w ogóle nie trzeba być właścicielem gruntu. Takie warunki wynegocjował w Brukseli Jarsoław Kalinowski.Mariusz Chilmon/Flickr CC by 2.0 Żeby dostać dopłaty w ogóle nie trzeba być właścicielem gruntu. Takie warunki wynegocjował w Brukseli Jarsoław Kalinowski.

Fiskus miał wejść na wieś od 2014 r. Tak obiecał Donald Tusk w swoim exposé rozpoczynającym drugą kadencję rządu PO-PSL. Ale tylko do gospodarstw, których roczne przychody przekraczają 100 tys. zł. Z miejskiej perspektywy to warunki do pozazdroszczenia. Zwłaszcza że do przychodów nie miało się wliczać dopłat unijnych, czyli – statystycznie – co trzeciej płynącej do rolników złotówki. W innych krajach Unii dopłaty są opodatkowane. Po odliczeniu kosztów bogaci rolnicy mieliby płacić jak inni przedsiębiorcy.

Polityka 38.2014 (2976) z dnia 16.09.2014; Rynek; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Upór w oborze"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >