Rynek

Bezrobocie wśród młodych maleje i będzie maleć

Dmitriy Shironosov / PantherMedia
W 2014 r. bezrobocie wśród młodych ludzi spadło i jest na takim samym poziomie co w 2010 r. Poprzedni rok jest także pierwszym, w którym od czasu rozpoczęcia kryzysu stopa bezrobocia maleje. Czy to powód do szczęścia? Niekoniecznie.

Odsetek Polaków w wieku 15–24 lat pozbawionych pracy w 2014 r. wyniósł 23,9 proc., czyli mniej o 3,4 punktu proc. niż w 2013 r. Dla porównania: w 2010 r. było to 23,7 proc., a z rekordowo niską stopą bezrobocia wśród młodych osób mieliśmy do czynienia w 2008 r. (pracy nie miało 17,2 proc. z nich).

Od tamtego czasu co roku zwiększało się ono przeciętnie o 2 punkty proc. rocznie. Pamiętajmy jednak, że w innych krajach Unii stopa bezrobocia wśród młodzieży wynosi 22,2 proc., czyli mniej niż w Polsce. W Niemczech – zaledwie 7,7 proc., najmniej od 1992 r.

Dlaczego bezrobocie wśród młodych maleje? Przyczyn jest kilka. To przede wszystkim zasługa sytuacji gospodarczej w Polsce. Bezrobocie ogółem wyniosło przeciętnie zaledwie 9 proc., czyli tyle, ile mniej więcej na przełomie 2009 i 2010 r. (odpowiednio 8,1 i 9,7 proc). Oznacza to, że po wzroście bezrobocia w latach 2009–2013 jesteśmy w fazie jego spadku i znajdujemy się w podobnym miejscu co tuż po wybuchu kryzysu gospodarczego.

Daleko nam jednak do stopy bezrobocia 7,1 proc., jaka była przeciętnie w 2008 r. Warto przypomnieć niepisaną teorię dotyczącą bezrobocia młodych, które jest najczęściej dwa i pół razy większe niż to ogółem w gospodarce. Jeśli bezrobocie ogółem maleje, to można się spodziewać tego samego w przypadku młodych.

Kolejną przyczyną spadku bezrobocia młodych jest demografia. W najlepszym dla polskiego rynku pracy roku 2008 młodzi (w wieku 15–24) stanowili 15,5 proc. populacji kraju. W 2010 r. było ich już 14,2 proc., w 2013 r. – 12,8 proc., a w 2014 r. – 12,4 proc. W 2015 r. będzie ich pewnie jeszcze mniej. Te liczby nie uwzględniają również tego, że od 2004 r. na stałe w innych krajach mieszka około miliona Polaków, w dużej części ludzi młodych. W 2015 r. bezrobocie spadnie najpewniej z powodu zmniejszenia liczby młodych.

Nałożyły się zatem dwa czynniki: koniunktura gospodarczej, która się poprawia, a także starzenie się społeczeństwa. To, że młodych jest coraz mniej, oznacza, że starych jest coraz więcej.

Polska obok Malty jest europejskim liderem nie tylko spadku bezrobocia, ale także wzrostu odsetka osób w wieku 60+. Od 2007 r. w Polsce przybyło 4,1 punktu procentowego osób w tym wieku. Europa tak szybko się nie starzeje – w Unii był to przyrost tylko na poziomie 1,3 punktu procentowego. W Niemczech był to wzrost o 2,1 punktu procentowego, a w Czechach – o 3,6. Polska jest najszybciej starzejącym się krajem Unii Europejskiej i niewielu zauważa, że jesteśmy w momencie, w którym można to odczuwać na rynku pracy.

Według prognoz Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych bezrobocie w 2020 r. ma szansę wynosić niecałe 4 proc. czyli tylko ponad dwa razy mniej niż obecnie. To tylko prognoza, pokazująca trend związany z tym, że w kraju radykalnie spadnie liczba osób w wieku produkcyjnym – wtedy będzie ich prawie milion mniej niż obecnie. Jednocześnie firmy zwiększą zatrudnienie: dziś pracuje 15,4 mln Polaków, a za sześć lat liczba ta zwiększy się do prawie 15,6 mln.

Ktoś będzie musiał pracować, dlatego młodzi w najbliższych latach, wbrew pozorom, będą wchodzić na rynek pracy z przeświadczeniem innym niż ich starsi koledzy w latach 2008–2014. Nie będzie to już sytuacja „mam pracę, i uważam to za sukces”, a raczej „mam pracę i chcę lepszej”.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Nauki mistrza Kongfuzi

Chiński komunizm chciał odesłać nauki mistrza Kongfuzi na śmietnik historii, ale sam schodzi ze sceny. Za to autorzy azjatyckiego cudu gospodarczego chętnie kłaniają się duchowi Konfucjusza.

Adam Szostkiewicz
05.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną