Rynek

Ile naprawdę zarabiamy?

GUS podaje dane o polskich zarobkach. Jak zwykle nie wiadomo, jak je czytać

Vedran Vukoja / PantherMedia
Dane o średnim wynagrodzeniu są coraz lepsze, ale mocno fałszujące obraz naszej rzeczywistości. Przypominamy sobie o tym, gdy GUS publikuje zupełnie inne statystyki.

Jeszcze w kwietniu nasz urząd statystyczny donosił, że przeciętne wynagrodzenie przekroczyło 4,2 tys. zł brutto i było najwyższe w historii, jeśli nie uwzględnimy danych z grudnia, które są zawsze sztucznie zawyżone premiami na koniec roku. Dla wielu Polaków takie informacje są przykładem manipulacji, bo przekonują, że ani oni tyle nie zarabiają, ani nie znają nikogo w swoim otoczeniu, kto miałby porównywalne dochody.

O manipulacji raczej trudno mówić, ale już o danych nieoddających rzeczywistości jak najbardziej można. Sam GUS publikuje również, niestety rzadko, bardziej kompleksowe badania wynagrodzeń Polaków. Gdy podsumował rok 2012, okazało się, że choć wówczas średnia pensja wynosiła prawie 3,9 tys. zł brutto, to już mediana była na poziomie zaledwie 3,1 tys. zł. Mediana jest bardzo istotnym wskaźnikiem, bo nie ma podstawowej wady średniej, zawyżanej przez ogromne wynagrodzenia kadry kierowniczej w niektórych sektorach.

Tymczasem mediana dzieli Polaków na dwie połowy. W 2012 r. zatem połowa pracujących dostawała miesięcznie mniej niż 3,1 tys. zł brutto, a druga połowa więcej. GUS podaje również tzw. dominantę, czyli najczęściej spotykane w Polsce wynagrodzenie, które w 2012 r. wyniosło zaledwie 2,2 tys. zł brutto. Z takimi statystykami, niestety, już wiele osób jest lepiej zaznajomionych.

Jednak nawet te bardziej szczegółowe dane GUS obarczone są nadal dużą niedokładnością. Przede wszystkim obejmują tylko firmy zatrudniające powyżej dziewięciu osób. Do statystyk nie wchodzą zatem najmniejsze przedsiębiorstwa ani osoby samozatrudnione. A przecież właśnie w bardzo małych firmach warunki płacowe są często wyjątkowe marne, więc prawdziwa średnia czy mediana zarobków w Polsce może być jeszcze niższa.

Z drugiej strony GUS w analizach pensji nie uwzględnia szarej strefy, która obejmuje 20–25 proc. polskiego Produktu Krajowego Brutto. Wiele osób dorabia na boku albo dostaje więcej niż na papierze, a pracodawca oszczędza w ten sposób na płaceniu składek. Notoryczne jest nieuwzględnianie nadgodzin czy premii. Gdyby te wszystkie dodatkowe, nierejestrowane dochody Polaków wziąć pod uwagę w statystykach średnich wynagrodzeń, pewnie trochę by się one poprawiły.

Niestety, nie jesteśmy w stanie dziś jednoznacznie wyliczyć prawdziwych przeciętnych zarobków w naszym kraju. Możemy natomiast być pewni, że choć podawana co miesiąc przez GUS średnia pensja jest ważnym wskaźnikiem statystycznym – jak inflacja czy wzrost PKB – to nie należy jej odnosić do własnych zarobków. Chociażby po to, żeby się niepotrzebnie nie denerwować.

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Marcel Andino Velez o trudnej sztuce opieki nad niesamodzielnymi rodzicami

Marcel Andino Velez, założyciel opiekuńczej organizacji Młodszy Brat, o tym, dlaczego dom rodzinny jest ważny dla rodziców w jesieni życia i co należy wiedzieć, decydując się na opiekę nad nimi w domu.

Teresa Olszak
25.01.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną