Przekręty na podatku VAT: studenci jako słupy

Karuzela ze słupami
Z badań wynika, że dla większości studentów ważniejsze jest, żeby praca była dobrze płatna, niż aby była legalna. Kandydatów do przestępczej działalności rekrutuje się więc często na uczelniach.
Przy karuzelach vatowskich, bo tak skarbówka nazywa ten rodzaj oszustw podatkowych, najszybciej wpadają słupy.
Mirosław Gryń/Polityka

Przy karuzelach vatowskich, bo tak skarbówka nazywa ten rodzaj oszustw podatkowych, najszybciej wpadają słupy.

Marcin, trzeci rok uniwersyteckiej ekonomii, bardzo chciał dorobić. Piotr, z którym skontaktował go kolega z roku, gotów był płacić tysiąc złotych miesięcznie. To na początek. Gdyby kandydat się sprawdził, mógłby również zostać biznesmenem jak Piotr. Tak jak on też wyglądać i mieć podobnej klasy samochód.

Na początek Marcin musiał założyć firmę, legalną, na własne nazwisko. Potem, już jako jej prezes, miał napisać kilka maili, złożyć parę zleceń, podpisać jakieś faktury.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną