Chopin dźwignią polskiego handlu

Szopenkugeln
Austriacy wartość marki Mozart szacują na ponad 5 mld dol. Dla nas Chopin jest bezcenny, więc nie określamy jego wartości handlowej. Oficjalnie dlatego, że uczuć narodowych wyceniać nie wolno. Może jednak dlatego, że na razie więcej do marki dokładamy, niż na niej zarabiamy.
Sklep z pamiątkami w Muzeum Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli
Wojtek Laski/EAST NEWS

Sklep z pamiątkami w Muzeum Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli

W czasach Fryderyka o markach jeszcze nie mówiono, ale on sam miał już świadomość ceny własnego nazwiska. Po przyjeździe do Paryża reperował swój chudy budżet umową ze sprzedawcą fortepianów Pleyel. Tę właśnie markę rekomendował swoim bogatym uczennicom, chcącym zakupić instrument. Z tego, co obecnie dzieje się z marką Chopin, genialny kompozytor z pewnością nie byłby zadowolony.

Zagraniczni studenci programu Erasmus, z Niemiec, Austrii, Portugalii, Rosji, Ukrainy, Białorusi, Węgier i Hiszpanii, studiujący na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, chętnie wzięli udział w badaniu dr Barbary Mróz-Gorgoń.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną