Rynek

Gordyjskie rozwiązanie prezydenta

Prezydencka ustawa dla frankowiczów: przewalutowanie odłożone, banki mają zwrócić spready

INSADCO Photography / Alamy / BEW
Od blisko roku Kancelaria Prezydenta pracowała nad sposobem realizacji wyborczej obietnicy Andrzeja Dudy w sprawie pomocy kredytobiorcom w walutach obcych, zwłaszcza frankach szwajcarskich.

Dotychczas oficjalnie przedstawiono już co najmniej kilkanaście propozycji rozwiązań, a jeszcze więcej propozycji padało w kuluarach, i to nie tylko prezydenckiego pałacu. Mimo to żadna z tych propozycji nie rozwiązywała podstawowego problemu – jak spełnić roszczenia kredytobiorców i równocześnie nie doprowadzić do kryzysu finansowego.

Spełnienie wszystkich roszczeń groziłoby bardzo wysokimi kosztami dla banków – według wyliczeń KNF łączne obciążenia systemu finansowego przekroczyłyby w negatywnym scenariuszu nawet 100 mld zł. Dlatego inwestorzy od wielu miesięcy sprzedawali akcje polskich banków, a KNF i NBP ostrzegały prezydenta, by zrezygnował z drastycznych rozwiązań, które mogą wpędzić Polskę w poważny kryzys finansowy. Z kolei sama Kancelaria pracowała nad rozwiązaniem tego węzła gordyjskiego, szukając takich instrumentów finansowych, które zapewniłyby zaspokojenie roszczeń kredytobiorców i zarazem nie pogrzebały polskiej gospodarki. Nie udało się.

Prezydent dokonał więc wolty i zrezygnował z obietnicy ustawowego przewalutowania kredytów, proponując wyłącznie, by banki zwróciły kredytobiorcom niesłusznie naliczone prowizje za wymianę walut (tzw. spready). To rozwiązanie będzie kosztować zaledwie cztery miliardy złotych, a prędzej czy później i tak zostałoby wymuszone przez sądy. Obowiązek zajęcia się problemem przewalutowania kredytów kancelaria przerzuciła natomiast na KNF i NBP – to te instytucje (zapewne już po połączeniu) zajmą się naciskaniem na banki, by proponowały klientom konwersję kredytu z waluty obcej na złote. W przeciwnym wypadku bankom nie będzie wolno wypłacać dywidend i ciężej będzie udzielać nowych kredytów.

Mimo dużego rozczarowania środowisk frankowiczów, które może kosztować prezydenta utratę poparcia politycznego, zaproponowane rozwiązanie jest jednym z najlepszych z możliwych. Teraz debata o niesprawiedliwym potraktowaniu kredytobiorców przy podpisywaniu umów przeniesienie się tam, gdzie powinna – z Kancelarii Prezydenta do sądów. To one będą teraz decydować, czy zapisane w umowach kredytowych klauzule o przeliczaniu rat kredytu z walut obcych na złote były zgodne z prawem.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną