Jak się walczy z przestępcami podatkowymi

Szeryfów trzech
52 mld zł z rąk przestępców podatkowych mają odzyskać celnicy oraz pracownicy skarbówki. Jednocześnie mogą spodziewać się zwolnień. Akcja „weryfikacja” rozpoczyna się 1 marca. Czy strach o pracę motywuje do walki z aferzystami?
Od sprawności Krajowej Administracji Skarbowej zależeć będą dochody całego państwa.

Od sprawności Krajowej Administracji Skarbowej zależeć będą dochody całego państwa.

Mateusz Morawiecki
Jacek Domiński/Reporter

Mateusz Morawiecki

Marian Banaś
Leszek Szymański/PAP

Marian Banaś

Wiesław Jasiński
Anna Abako/EAST NEWS

Wiesław Jasiński

audio

AudioPolityka Joanna Solska - Szeryfów Trzech

Na razie, po roku rzekomo intensywnego uszczelniania luki podatkowej, jest, jak było. GUS podał właśnie dokładne dane. Odzyskane pieniądze, którymi chwaliło się Ministerstwo Finansów, trzeba było w grudniu przeznaczyć na wypłaty dla firm, którym skarbówka wstrzymywała należny zwrot podatków. Stan budżetu się nie poprawił.

W Ministerstwie Finansów poleciały głowy. Na razie wiceministrów i dyrektorów departamentów. Wiceminister Wiesław Jasiński, główny inspektor skarbowy, odpowiedzialny za brak sukcesów w walce z przestępcami podatkowymi, dzień wcześniej, zanim jeszcze wybuchła afera, sam zrezygnował z pracy. Ponoć ze względów zdrowotnych, ale to tłumaczenie mało wiarygodne. Prawdziwy powód jest raczej inny. Mateusz Morawiecki jako minister finansów uznał, że lepszym od Jasińskiego szeryfem do walki z przestępcami podatkowymi będzie Marian Banaś, dotychczasowy wiceminister odpowiedzialny za podatki. Mówiąc dokładniej, minister zaakceptował plan, który powstał przy Nowogrodzkiej. To Banasiowi wręczono nominację na szefa nowo powołanej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Jasiński, do tej pory mający stanowisko równorzędne do Banasia, od 1 marca stałby się jego podwładnym.

Powstanie KAS dla służb skarbowych i celnych oznacza rewolucję. Organizacyjną i kadrową. Urzędy skarbowe są formalnie łączone z kontrolą skarbową, dodatkowo wcielając do nowej służby celników. Od marca każdy pracownik może spodziewać się zwolnienia. Ze wstępnych przymiarek wynika, że pracę stracą tysiące ludzi. Jednocześnie na kierownicze stanowiska w skarbówce wracają ci, którzy już je pełnili w latach 2005–07, za czasów pierwszego rządu PiS.

Ważną postacią w tamtym czasie był właśnie wiceminister Marian Banaś. KAS to jego dziecko. To on patronował w pierwszym rządzie PiS, LPR i Samoobrony projektowi jej tworzenia. Kolejne lata przeczekał w NIK. Po powrocie Banasia do MF projekt oznaczający rewolucję w służbach podatkowych został skierowany do Sejmu jako poselski. A taki nie wymaga konsultacji z zainteresowanymi. Można się więc było nie przejmować protestami np. celników. Można było zignorować fakt, że przed dziesięcioma laty nie mieliśmy jeszcze problemu z karuzelami podatkowymi (o nich za chwilę), które dziś są największym kłopotem fiskusa. Nie ma więc gwarancji, że KAS w walce z nimi będzie skuteczniejsza.

W sytuacji gdy Mateusz Morawiecki nominalnie kieruje kilkoma resortami gospodarczymi i w gmachu przy Świętokrzyskiej „bywa, ale nie za często”, faktyczną władzę w ministerstwie będzie miał teraz Banaś. Od sprawności kierowanych przez niego służb zależeć więc będą dochody całego państwa.

Wszyscy trzej panowie: Morawiecki, Jasiński i Banaś, którzy w ubiegłym roku ponieśli porażkę w uszczelnianiu, nie mają ze sobą dobrej chemii. O stworzeniu biało-czerwonej drużyny w MF nie było mowy. Najsłabszy, bo zupełnie bez zaplecza politycznego, był Jasiński. Z kolei Marian Banaś wśród polityków PiS cieszy się większą popularnością niż jego szef. W ministerstwie twierdzą też, że ma doskonałe relacje z prezesem. Ma o tym świadczyć fakt, że nie musi tygodniami czekać na audiencję. Jego polityczną pozycję wzmacnia poparcie sfer kościelnych. W resorcie opowiadają, że niektóre służbowe maile w sprawach finansów państwa kończy słowami „szczęść Boże”.

Szeryf Jasiński

Wiesława Jasińskiego do Ministerstwa Finansów ściągnął poprzedni minister Paweł Szałamacha. Jasiński zwalczaniem przestępczości finansowej zajmował się od lat. Był dyrektorem w Instytucie Kształcenia Funkcjonariuszy Służb Państwowych Zwalczających Przestępczość Zorganizowaną i Terroryzm Wyższej Szkoły Policyjnej w Szczytnie, szefował delegaturze CBA w Gdańsku. Szałamacha zbagatelizował ostrzeżenie, że mogą być kłopoty, gdy ktoś zajrzy do akt w IPN i dowie się, że wiceminister rządu PiS pracował także w organach bezpieczeństwa PRL. W końcu nie on pierwszy. Na stronach MF takich informacji oczywiście nie zamieszczono. Kompetencji Jasińskiego w kwestii ścigania przestępców podatkowych nikt nie podważał. Więc nawet gdy po trzech miesiącach urzędowania milicyjna przeszłość głównego inspektora kontroli skarbowej wyszła na jaw, nikt go ze stanowiska nie zamierzał zdjąć. Ktoś przecież musiał odzyskać te miliardy złotych.

Suma, jaką PiS podawał w kampanii wyborczej, wzięła się z szacunków Komisji Europejskiej. – Wynikało z nich, że Polska na wyłudzeniach nienależnego podatku VAT traci rocznie około 45–55 mld zł, nawet do 15 proc. sumy, która powinna wpłynąć do budżetu – przypomina prof. Dominik Gajewski, dyr. Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH. Według tych wyliczeń najwięcej tracą Włochy, do 17 proc. Do niedawna jeszcze większe sumy (nawet 20 proc. wpływów z VAT) traciła Hiszpania, ale ostatnio w walce z oszustwami podatkowymi radzi sobie lepiej. Uporała się też z nimi Wielka Brytania, w której karuzele vatowskie kręciły się pierwsze. Jak działa ich mechanizm?

Z wielu ogniw tworzy się łańcuszek firm, które fikcyjnie sprzedają sobie towar (w ubiegłym roku szczególnie modne były telefony komórkowe), a ostatnia z nich eksportuje produkt za granicę. Przy wywozie fiskus VAT zwraca, więc firma, która towar za granicę wysłała, natychmiast żąda zwrotu podatku VAT, którego żaden z poprzednich kupujących wcześniej nie zapłacił. Na tym polega wyłudzenie. Chwilę później sznureczek „kontrahentów” znika. Ci, do których udaje się dotrzeć, okazują się słupami.

Wiesław Jasiński, jeszcze za rządów PO-PSL, nie ukrywał niezadowolenia z braku sukcesów w uszczelnianiu systemu. Uważał, że z przestępcami można walczyć skuteczniej. Stąd pewnie propozycja pracy w MF. – To był jedyny wiceminister nowej ekipy, który spotkał się z poprzednikiem i zapytał, co zostawia w szufladzie – przypomina Izabela Leszczyna, wiceminister finansów w rządzie PO-PSL. – Była tam m.in. już uchwalona ustawa o jednolitym pliku kontrolnym, który potem PiS wprowadził. Teczkę z pomysłami, jak walczyć z wyłudzeniami, ówczesny minister Mateusz Szczurek przekazał też Pawłowi Szałamasze.

Jednym z nich był właśnie jednolity plik kontrolny. Obowiązuje dopiero od początku tego roku. Wiadomo, że może być dobrym narzędziem do uszczelnienia systemu, ale cudu nie sprawi. Nakłada na przedsiębiorców obowiązek elektronicznego przekazywania do urzędów skarbowych wszystkich informacji o przepływach finansowych firmy. Dzięki temu urząd wie o nich wszystko, tylko na razie nie potrafi zrobić z tej wiedzy użytku. Żeby z zalewu informacji wyłowić te, które mogą sygnalizować przekręt, trzeba zbudować nowy system informatyczny. Sam Jasiński nie zdążył, a informatycy, których obecnie przyjmuje się do ministerstwa, też nie muszą być skazani na sukces.

Trochę wcześniej, bo w sierpniu 2016 r., Jasiński sięgnął po inną cudowną broń. Nazwano ją pakietem paliwowym. Miał zlikwidować przemyt w branży paliw, m.in. nakładając na importerów obowiązek niezwłocznego płacenia VAT w przypadku zakupu paliwa w innym kraju unijnym. Takiego wymogu do tej pory nie było. Sławomir Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celników, dziwi się tylko, dlaczego wprowadzono go tak późno, skoro projekt był gotowy jeszcze przed wyborami w 2015 r. W dodatku teraz są w nim luki, których wcześniej nie dostrzegał. Mimo to pakiet przynosi efekty, choć nie takie, jakich się spodziewano. W ciągu sześciu miesięcy dzięki niemu do budżetu wpłynęło 300 mln zł więcej. Do 52 mld daleko.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną