Rynek

Jakiego wyznania jest gospodarka?

Co łączy religię z ekonomią

Żyjemy w czasach, gdy patrzenie na gospodarkę przez religijną soczewkę wydaje się już mocno anachroniczne. Żyjemy w czasach, gdy patrzenie na gospodarkę przez religijną soczewkę wydaje się już mocno anachroniczne. Andrzej Sidor / Forum
Powiedzmy sobie szczerze. Ekonomia i Pan Bóg mają ze sobą więcej wspólnego, niż jesteśmy gotowi przyznać.
Katolicy są najbardziej prorynkowo nastawieni ze wszystkich badanych religii.Łukasz Dejnarowicz/Forum Katolicy są najbardziej prorynkowo nastawieni ze wszystkich badanych religii.

„Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu” – napisał prawie 180 lat temu początkujący publicysta ekonomiczny Karol Marks. Jego ostra jak nóż krytyka porządku kapitalistycznego miała dopiero powstać. Na razie młody 25-letni wilczek ostrzył sobie dopiero ząbki. Buntując się przeciwko temu, co go w otaczającym świecie mierziło: paternalistycznej i wspierającej klasowy wyzysk władzy. Władzy, której filarami był wówczas antydemokratyczny sojusz tronu, kapitału i właśnie ołtarza.

Polityka 51/52.2017 (3141) z dnia 17.12.2017; Rynek; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Jakiego wyznania jest gospodarka?"

Czytaj także

Świat

Meghan i Harry zadali cios tysiącletniej monarchii

Szacowny dom Windsorów sypie się w posadach. Ostatnie miesiące przypominają kryminał Agaty Christie „I nie było już nikogo”, bo „znikają” kolejni członkowie królewskiej rodziny.

Marek Rybarczyk
09.01.2020