Parlament Europejski zdecydował: koniec geoblokowania

Konsument odblokowany?
Sklepy internetowe w Unii mają skończyć z dyskryminacją klientów i stosować te same reguły wobec wszystkich. Niestety, nie dotyczy to na razie treści multimedialnych.
Zakupy przez internet w UE będą prostsze - Parlament Europejski zakazał geoblokowania
mohamed_hassan/Pixabay

Zakupy przez internet w UE będą prostsze - Parlament Europejski zakazał geoblokowania

Parlament Europejski przyjął ogromną większością głosów przepisy mające zakończyć tzw. geoblokowanie. Powinny one wejść w życie jeszcze w tym roku. Idea jest szlachetna i pomóc może wszystkim robiącym zakupy w zagranicznych sklepach internetowych. Na razie często się zdarza, że albo nie chcą one w ogóle sprzedawać produktów obywatelom części państw unijnych, albo też zawyżają ceny. Nierzadko przekierowują na inną wersję strony, gdy zorientują się, skąd jest klient. A tam warunki okazują się mniej korzystne. Tego wszystkiego nie będzie już wolno robić.

Zakaz geoblokowania – komu ułatwi życie?

Skorzystać mogą na tym zwłaszcza obywatele nowych państw członkowskich, bo to wobec nas takich barier było dotąd szczególnie dużo. Różnice w cenach nie znikną choćby dlatego, że w krajach unijnych obowiązują różne stawki podatku VAT na te same produkty. Jednak nie będzie wolno już stosować wyjątkowo karygodnych praktyk dzielących unijnych obywateli na lepszych i gorszych. Celowały w tym na przykład parki rozrywki – różnicujące na swoich stronach ceny w zależności od kraju pochodzenia klientów.

Jakie pułapki czekają na kupujących w internecie?

Nie znaczy to jednak wcale, że wszelkie wewnątrzunijne bariery w zakupach internetowych znikną. Zakaz dyskryminowania nie jest bowiem równoznaczny z brakiem jakichkolwiek ograniczeń. Sklepy nie będą musiały na przykład oferować wysyłki do każdego kraju unijnego. Kto zatem mimo wszystko kupi produkt w takim sklepie, będzie musiał osobno – w innej firmie – zorganizować sobie dostawę. To oczywiście możliwe, ale dość uciążliwe. Czas pokaże, czy będzie to poważny problem, czy też podobne przypadki okażą się wyjątkowe.

Muzyka i filmy nadal z ograniczeniami

Jednak największe ograniczenie nowych przepisów to fakt, że nie dotyczą treści multimedialnych. Mówiąc prościej, geoblokowanie wciąż będą mogły stosować na przykład coraz popularniejsze serwisy streamingowe, jak Netflix. Kto korzysta z tej platformy i jeździ po Europie, ten na pewno zauważył, że część filmów i seriali jest dostępna tylko w niektórych krajach.

Netflix i inni tłumaczą takie ograniczenia skomplikowanych systemem licencji. To się na razie nie zmieni, chociaż unijne instytucje mają przez najbliższe dwa lata analizować ten rynek. Tymczasem właśnie w przypadku streamingu filmów czy muzyki geoblokowanie jest najbardziej uciążliwe. Wspólny unijny rynek pod tym względem nie jest w ogóle wspólny.

Czytaj także: Jak Polacy radzą sobie na internetowych aukcjach?

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną