Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Rynek

Sklepy pod specjalnym nadzorem

Nowe standardy robienia zakupów

Klienci boją się wirusa, kasjerki klientów. Każdy może być potencjalnym nosicielem, nikt nie czuje się bezpiecznie. Klienci boją się wirusa, kasjerki klientów. Każdy może być potencjalnym nosicielem, nikt nie czuje się bezpiecznie. Beata Zawrzel / Reporter
Sklepy spożywcze to już ostatnie miejsca publiczne, w których wolno się jeszcze gromadzić. Ale bez przesady: trzeba zachować półtorametrowy dystans albo stać na zewnątrz. Sami klienci pilnują odległości. Patrzą też sobie na ręce. I do koszyków.
E-zakupy żywności nie są w Europie zbyt popularne, Brytyjczycy kupują tak zaledwie 7 proc. artykułów spożywczych, Polacy jeszcze mniej, zaledwie 3 proc. Na gwałtowny wzrost zapotrzebowania handel okazał się nieprzygotowany.Tadeusz Zawadzki/Polityka E-zakupy żywności nie są w Europie zbyt popularne, Brytyjczycy kupują tak zaledwie 7 proc. artykułów spożywczych, Polacy jeszcze mniej, zaledwie 3 proc. Na gwałtowny wzrost zapotrzebowania handel okazał się nieprzygotowany.

Tworzą się nowe standardy robienia zakupów. Najpierw dezynfekcja dłoni – płyn odkażający powinien być umieszczony w widocznym miejscu tuż przy wejściu. Po pieczywo sięga się w foliowych rękawiczkach zabezpieczających przed złym dotykiem pozostałe bochenki. Coraz większe wzięcie ma chleb zawinięty w folię. Podobnie z warzywami; klienci wolą te już popakowane. Niektórzy domagają się od personelu, aby po każdym kupującym odkażał wózki i koszyki. Przed kasami wyklejono taśmami linie ułatwiające zachowanie odległości między klientami oraz dystansu do kasjera.

Polityka 14.2020 (3255) z dnia 31.03.2020; Rynek; s. 39
Oryginalny tytuł tekstu: "Sklepy pod specjalnym nadzorem"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >