Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Latem nie latam

Branża lotnicza wegetuje, a my budujemy megalotnisko

Uziemione samoloty linii Southwest Airlines w Kalifornii. Uziemione samoloty linii Southwest Airlines w Kalifornii. Patrick T. Fallon/Bloomberg / Getty Images
Koronawirus uziemił tysiące samolotów, zagroził pracy milionów ludzi, porwał w strzępy siatkę połączeń, która do niedawna oplatała cały glob. Wszyscy szykują się na trudne czasy, poza rządem PiS, który upiera się przy budowie megaportu CPK.
W branży lotniczej optymizm już dawno wyparował. Powrót do normalnego trybu pracy może zając miesiące. Na fot. puste lotnisko Chopina w Warszawie.Andrzej Hulimka/Forum W branży lotniczej optymizm już dawno wyparował. Powrót do normalnego trybu pracy może zając miesiące. Na fot. puste lotnisko Chopina w Warszawie.

Dzisiaj każda linia lotnicza myśli tylko o jednym – jak spowolnić tempo, w jakim każdego dnia traci pieniądze, gdy samoloty stoją bezczynnie obok opustoszałych terminali. Wiele zależy od pasażerów, których loty zostały ostatnio odwołane. Zgodnie z przepisami powinni dostać z powrotem całość wpłaconych środków i to w terminie siedmiu dni od anulowania lotu. Praktyka wygląda na razie inaczej. Linie różnymi sposobami zachęcają klientów do prolongaty rezerwacji albo przyjęcia voucherów, które zrealizują, gdy pandemia minie.

Polityka 17.2020 (3258) z dnia 21.04.2020; Rynek; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Latem nie latam"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?