Rynek

Firmy upadają, stojąc

Przedsiębiorcy o tym, z czym się dziś muszą mierzyć i ile jeszcze przetrwają

Biznes w Polsce zawsze musiał mieć grubą skórę. Biznes w Polsce zawsze musiał mieć grubą skórę. Mirosław Gryń / Polityka
Oto kolejne rozmowy z polskimi przedsiębiorcami. Z czym się muszą mierzyć w czasach pandemii, mówią właściciele sieci sklepów, kwiaciarni i firmy transportowej.

Milion za miliony

Tomasz Piątkowski, twórca i właściciel sieci sklepów sportowych Ski Team.

Pamięta pan, kiedy zarobił pierwszy milion?
Proszę pana, ja zaczynałem biznes w 1989 r., a rozkręcałem na początku lat 90. Wtedy w jeden dzień można było zarobić grube miliony. Niestety te przed denominacją. Dlatego jeszcze tego samego dnia trzeba było je wymienić na dolary. Następnego dnia za te miliony można było kupić już znacznie mniej. I obyśmy nie musieli przez to doświadczenie przechodzić po raz kolejny.

Polityka 17.2020 (3258) z dnia 21.04.2020; Rynek; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Firmy upadają, stojąc"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >