Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Rynek

Łóżka polowe

Szpitale tymczasowe rozbijają system

Jeśli wszystkie szpitale polowe zostaną uruchomione, będą potrzebować aż 20 tys. lekarzy i pielęgniarek. Jeśli wszystkie szpitale polowe zostaną uruchomione, będą potrzebować aż 20 tys. lekarzy i pielęgniarek. Mirosław Gryń
Szpitale tymczasowe miały wesprzeć te pozostałe, gdzie już brakuje miejsc. Powstaje jednak coś innego: sieć kilkudziesięciu szpitali rządowych. To rozbija cały system.
Centra targowe świecą pustkami, więc wojewodowie chętnie decydują o ich przekształceniu w szpitale. Samorządom, które często są właścicielami obiektów, to też odpowiada. Na fot. szpital tymczasowy na terenie lotniska w Pyrzowicach.Arkadiusz Lawrywianiec/Forum Centra targowe świecą pustkami, więc wojewodowie chętnie decydują o ich przekształceniu w szpitale. Samorządom, które często są właścicielami obiektów, to też odpowiada. Na fot. szpital tymczasowy na terenie lotniska w Pyrzowicach.

Za budowę części szpitali tymczasowych odpowiada wicepremier Jacek Sasin. 30 października na Twitterze poinformował, że strategią rządu staje się „budowa szpitali tymczasowych przez podmioty nadzorowane przez Ministerstwo Aktywów Państwowych”. To kolejne zadanie specjalne, którego wykonanie powierzono ministrowi Sasinowi.

Jak wiadomo, MAP nadzoruje wielkie spółki Skarbu Państwa. Pierwotnie miały wesprzeć walkę z pandemią sześcioma nowymi szpitalami. Zaczęły je budować z własnych środków, ale umowy z Ministerstwem Aktywów Państwowych gwarantują im zwrot pieniędzy.

Polityka 49.2020 (3290) z dnia 01.12.2020; Rynek; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Łóżka polowe"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >